Wola biegania zwycięża, rozmiar nieważny. Małe lokalizacje parkrun górą.

Nazwa miejscowości, rozkręcającej nowy parkrun, doskonale wpisuje się w tytułową tezę. Wola! Tam, gdzie energiczni ludzie biorą się do działania, przychodzą efekty. Wielkie zbiorowisko nie jest warunkiem koniecznym. Liczy się chęć i moc jednostek, potrafiących plan zamieniać w czyn. Miejsca, o którym mówię, nie uwzględnia nawet wyszukiwarka map.
🍀🍀🍀

Kiedy rok temu pojawiła się pogłoska o nowym parkrun „Wola – Bulwar nad Wisłą”, otrzymałem sporo pytań z całej Polski o bliższe informacje na ten temat. Zamieszało się trochę, dostarczając materiału na śledztwo wręcz detektywistyczne. Miejscówek o nazwie Wola w naszym kraju nie brakuje, a największa rzeka zawężała pole poszukiwań. Zajęło mi chwilę, zanim namierzyłem właściwy adres. Teraz nowa lokalizacja rusza, a o jej losy jestem spokojny: przygotowali się bardzo solidnie. Z przyjemnością odwiedzę Wolę koło Pszczyny.

Podobną historię napisali biegacze z Szubianek-Zagórowa. Kto potrafi wskazać tę miejscowość na mapie? A to bardzo prężny parkrun, pięknym lasem i znakomicie zorganizowany. Polecam! Witają tam gości serdecznie.

Kadry są najważniejsze. Zgrany i energiczny zespół potrafi doskonale zorganizować bieg bez wielkich sponsorów, z dala od metropolii. Odczuwam nieustający podziw dla takich ludzi. Warto docenić ich zaangażowanie, najlepiej przekazując im osobiście. Do map, biegacze; szukajcie, a znajdziecie.

Inauguracja parkrunu Wola – Bulwar nad Wisłą 3 lipca.

🍀🍀🍀

Łukasz Klaś

fot. okł. parkrun Szubianki-Zagórów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *