Piła: parkrun na wyspie. Powrót ramki.

Jedziemy na parkrun. Gdzie? Urocza wyspa na rzece Gwdzie…

No wiecie wy co? Istnieją lokalizacje wzdłuż rzek. Zdarza się tuptać bulwarem nadmorskim i nad jeziorem. Lecz przebiec parkrun na wyspie, to rzecz wyjątkowa. W Pile zapraszają na takie atrakcje.

Podczas pierwszej wizyty pokonywaliśmy trasę zastępczą, z powodu prac upiększających park. Nie udało się dotrzeć na pierwszym miejscu do mety. Z przyjemnością zajeżdżamy nad Gwdę jeszcze raz. Skoro biegałem na trasie rezerwowej, to trzeba też poznać tę wyspiarską.

🍀🍀🍀

Park trzymają dla przyjezdnych urodny, rzeką w ramiona wzięty. Woda także start i metę definiuje, fontanną oznaczywszy miejsce. Tam się wszystko w Pile parkrunowej zaczęło i tam się co sobotę kończy. Trasa ma kształt serca, okrążamy je cztery razy.

Na ostrowie witają serdecznie, z wielką atencją gości podejmując. Oznakowanie dystansu również nie pozostawia nic do życzenia. Organizatorzy spisują się na medal. Brawo!
No i wróciła ramka i zdjęcia, wyklęte uprzednio przez covidowe obostrzenia. Normalnieje wszystko…

🍀🍀🍀

Agnieszka tuptała sobie treningowo, a ja próbowałem uzyskać jakiś pozytywny rezultat. Nie bardzo mi wyszło, gorąc utrudniał bieg. Forma jest w lesie, albo w górach. Mam nadzieję, że świeżość wróci. Świetna atmosfera rekompensuje wszystko. Jeszcze raz podkreślam gościnność gospodarzy. Warty ten parkrun odwiedzania.

Zapraszam Was do Piły serdecznie.

parkrun Piła: check ✅

1 miejsce/18:39

status Diadem parkrun: 78/63

Łukasz Klaś

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *