Nadciąga nieco dziwna majówka. Nie dajmy się nudzie.

O tym, że tegoroczna magiczna trzydniówka nie przebiegnie normalnie, wiemy od kilku miesięcy. Już wczesną wiosną prysły nadzieje, iż covid – czytaj: obostrzenia – zwiną się do tego czasu, zatem o pełnej swobodzie można zapomnieć. Niemniej nieświęte triduum Pracy, Flagi i Konstytucji zawsze kojarzy się z radosnym czasem wolnym, spędzanym na świeżym powietrzu. Biegacze mieli wtedy nadmiar bogactwa i wybór imprez wszelakich. W tym roku sprawy pokomplikowały się dosyć mocno.

Największy cios zadał nie rząd, ni covid, tylko kalendarz. Tak fatalny układ nie zdarzył się dawno. Z wielkiego wolnego zrobił się malutki weekendzik. Ledwie jeden dzień gratis otrzymujemy, phi! Nawet się rozpędzić dobrze ze świętowaniem nie można. Wiadomo bowiem, że prawdziwa, ostra majówka wymaga dojazdu, rozpędu, szczytowania szaleństwem i dnia po. Teraz musimy to wszystko ścisnąć, co daje mocno niekomfortową sytuację. Sobota-niedziela-poniedziałek; neurotyczne okoliczności, straszne.

Na szczęście spisała się pogoda, przedłużając, tam gdzie trzeba, zimę. W przeszłości zdarzało mi się szusować w maju z Kasprowego, lecz tak mocnych śniegów o tej porze nie pamiętam. Mamy zatem do wyboru trzy pory roku: zimę, przedwiośnie i wiosnę. Któż zgadnie, kiedy znów taka oferta się pojawi. Kto chce, wyrusza w biel tatrzańskich szczytów; inni znajdą słońce, kwiecie i śpiew ptaków na nizinach; koneserzy mogą taplać się w błotach i roztopach pomiędzy. Super, taki mamy klimat.

🍀🍀🍀

Cóż zatem mają zrobić biegacze, pozbawieni okazji do startów? Można jakoś tam wirtualnie rywalizować, niemniej mnie osobiście to nie pociąga. Jazda w symulatorze nie każdemu wystarcza. Niemniej, łączone ze ścieżką charytatywną, chlubę przynosi, a efekt dla zdrowia i kondycji zostaje. Można też solidny trening wykonać, najlepiej połączony z wyjazdem w ciekawe przyrodniczo tereny. Niektórzy przekładają pobyt zamiejski nad osobiste wygody, w samochodzie nocując. Szanuję, mając nadzieję, że ostatni raz majówka takich poświęceń od nas wymaga.

🍀🍀🍀

Chcę patrzeć na wszystko pozytywnie, dlatego hasłem wolnego weekendu jest dla mnie perspektywa końca covidowych ograniczeń. Korzystając z nieco ubogich uroków majówki, szczepię w sobie pewność, iż wiosna przyniesie nam wolność.

🍀🍀🍀

Łukasz Klaś

2 thoughts on “Nadciąga nieco dziwna majówka. Nie dajmy się nudzie.

  1. Faktycznie skąpa ta majówka. Kalendarz skopał nam majówkę. A to gad wredny no. Jeszcze żeby pogoda była. Ja cały czas kombinuje rozmyślam gdzie tu pojechać na tą krótką majóweczkę. Chciałam do zamku w Bobolicach ale połączenia fatalne. Kto nie ma auta ten cierpi 🙁 bo busy jeżdżą jak chcą bądź tez nie jeżdżą. Jak im się chce. Może Dobczyce, choć zamek zamknięty przez obostrzenia. Ale zawsze można z wierzchu oglądnąć. Zawsze lepsze coś niż nic.

    Pozdrawiam Was 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *