Planeta Kaukaz.

Kraina wciśnięta pomiędzy dwa morza, otoczona od wieków przez dwa mocarstwa – Turcję i Rosję – nieodmiennie fascynuje. Wojciech Górecki przemierza jej drogi, spotkanych ludzi przerzucając na karty książki. Ciekawie i barwnie prowadzi swoją opowieść, pozwalając mówić bohaterom i krzyczeć – faktom. Albowiem ponurą rzeczywistością tych terenów jest często wojna i przemoc. Kaukaz urzeka pięknem czytaj dalej »

Zasady. Jak nie działają regulaminy.

Każdy z miłośników literatury ma w pamięci kilka tytułów, zaliczanych do obowiązkowych, a jakimś cudem jeszcze nieprzeczytanych. Właśnie ubyła mi z tej listy ważna pozycja. Irvinga poznawszy wcześniej przez „Świat według Garpa”, sięgnąłem po najgłośniejszą jego powieść, oczekując solidnej lektury. Nie zawiodłem się, lecz wiele u mnie autor nie zyskał. Ugruntowanie dobrego poziomu zasługuje jednak czytaj dalej »

We czworo.

Kiedy wybieraliśmy się na „Kwartet”, teatry stały otworem. Zaraz potem zamknęli. Niedługo zapewne zniosą zakaz. Ile razy jeszcze pohuśtamy się na tym decyzyjnym wahadle? Trzeba cieszyć się każdym spektaklem w tych szalonych czasach. Co tu jest życiem, a co teatrem i groteską… Nowe pomieszczenie – Scena 20 – teatr Ateneum otrzymał od związku nauczycieli. Bardzo czytaj dalej »

Teatr zasłużonych.

Kolejny raz łaskawie odblokowali sceny. Miejmy nadzieję, że więcej nie będzie potrzeba. Ów akt zobrazował także pozytywne zjawisko – wielki głód sztuki. Publiczność stawia się licznie, spektakle sprzedają się na pniu. Godne to podkreślenia, uważając na ceny biletów… Delikatnie rzecz ujmując, tanio nie jest, lecz czegóż się nie robi dla potrzeb ducha. Na widowni luźniej czytaj dalej »

Życie jak mecz.

Porządkując półkę zatytułowaną „oczekujące” natknąłem się na kolejną biografię sportowca. Złośliwy los mnie prześladuje, mszcząc się za nazywanie takich książek nie-literaturą. A tutaj jeszcze spotykam kolejną pozycję z dyscypliny, uważaną nawet na AWF za vulgaris… Tym razem przeczytałem owo znalezisko z przyjemnością. Włodzimierz Lubański to pan piłkarz – gentleman na boisku i poza nim. A czytaj dalej »

Pasja: Wanda Rutkiewicz.

Po książkę, pomimo wielu zachęt, sięgnąłem z pewnym opóźnieniem, wynikającym z zatoru w kolejce innych, ale i przekonaniu, iż o bohaterce i tak wiem całkiem sporo. Okazuje się, że dużo więcej odkryłem, pochłaniając tę pozycję, a mnogość przedstawionych faktów i opisów wzbudza mój podziw. Polecam dzieło z całym przekonaniem, nie tylko miłośnikom gór. Dramaturgia losów czytaj dalej »

Gruz.

Powieść Jakuba Żulczyka „Czarne słońce” przenosi nas w świat politycznej fikcji, proponując scenariusz możliwy, ale czy prawdopodobny? Akcję umiejscowiono bardzo konkretnie, mianowicie: w Polsce. Czas również da się dość dokładnie określić; zostawiwszy niewielki margines błędu, zakładamy, iż bohaterowie działają w roku 2027. Wiele aspektów opisanej rzeczywistości pokrywa się z naszą. Można tutaj – zwłasza mieszkając czytaj dalej »

Co ma tyłek do grozy?

Opisuję uwiecznioną na powyższym zdjęciu książkę z podwójnym ukontentowaniem, uśmiechając się pod nosem. Tematyka mroczna, a odpowiednio podana, pozwala w spokoju i zadowoleniu czytać, delektując się; wszak to fikcję nam serwują. Oprócz oczywistych literackich wartości, dziełko to ujęło mnie za serce kwestią prozaiczną, mianowicie techniką wydania. Takie kieszonkowe formaty wzbudzają rzewne i błogie sentymenty. Lubo czytaj dalej »

Legenda o Chotomcu.

Dziwny obiekt pojawił się w Lasach Chotomowskich. Kto go ujrzy, zastanawia się: drzewo, nie drzewo? Czy tylko siły natury tu działały? Moja pasja do ksiąg i puszcz znana jest tu i ówdzie, poproszono mnie zatem o zbadanie sprawy. Poszperawszy w zakurzonych tomiszczach znalazłem opowieść dziwną, starą… Ale kto tam dzisiaj w legendy wierzy. 🍀🍀🍀 W czytaj dalej »

Państwo to ja.

Lubię czytać biografie wielkich postaci historycznych. Warto po nie sięgać. Dzieje ludzi żyjących wieku temu, stojących na szczytach władzy, mogą nas wiele nauczyć. Prześledzenie wielu życiorysów, nałożonych na ważne wydarzenia polityczne, pozwala z większym spokojem i dystansem spojrzeć na teraźniejszość. Bogatsi wiedzą, zaoszczędzimy nerwów, patrząc na wyczyny dzisiejszych decydentów. Pewne rzeczy niewiele się zmieniły – czytaj dalej »