Nienudne suche bagno. Dźwięki z otchłani.

Mając w planie treningowym bieg spokojny, podejmujemy w niedzielę jedyną słuszną decyzję: wyjeżdżamy za miasto, w przyrodę. Wybór pada na wieliszewską trasę terenową na Uroczysku Bagno. Znamy piękno tych terenów oraz staranne przygotowanie ścieżek dla chcących aktywnie spędzać czas: rowerzystów, turystów, kijkarzy i ludu szurającego. Dwa rejony opisywaliśmy już na blogu. Zapraszamy w trzeci. 🍀🍀🍀 czytaj dalej »

Nadciąga nieco dziwna majówka. Nie dajmy się nudzie.

O tym, że tegoroczna magiczna trzydniówka nie przebiegnie normalnie, wiemy od kilku miesięcy. Już wczesną wiosną prysły nadzieje, iż covid – czytaj: obostrzenia – zwiną się do tego czasu, zatem o pełnej swobodzie można zapomnieć. Niemniej nieświęte triduum Pracy, Flagi i Konstytucji zawsze kojarzy się z radosnym czasem wolnym, spędzanym na świeżym powietrzu. Biegacze mieli czytaj dalej »

Nudna piątka jednoszczytowa na szybko. Kąpiel w śniegu.

Mając do dyspozycji niewiele czasu – między śniadaniem, a meczem – wybieram trasę krótką, na górze pobliskiej. Ciecień leży pół godzinki od Krakowa, rzut kamieniem za Wieliczką. Pomyślcie, szczyt, do którego nie dojeżdża się nieśmiertelną Zakopianką! Przestało padać, a temperatura podskoczyła do 10°C w mieście; jakie warunki spotkam nieco wyżej? Niespodzianki zawsze dodają kolorytu wyprawom, czytaj dalej »

Zasady. Jak nie działają regulaminy.

Każdy z miłośników literatury ma w pamięci kilka tytułów, zaliczanych do obowiązkowych, a jakimś cudem jeszcze nieprzeczytanych. Właśnie ubyła mi z tej listy ważna pozycja. Irvinga poznawszy wcześniej przez „Świat według Garpa”, sięgnąłem po najgłośniejszą jego powieść, oczekując solidnej lektury. Nie zawiodłem się, lecz wiele u mnie autor nie zyskał. Ugruntowanie dobrego poziomu zasługuje jednak czytaj dalej »

Wyśnieżenie do cna. Wielomgnienia torowania z pasją.

Zapowiadali na koniec tygodnia wielkie opady: niżej deszczu, wyżej śniegu. Nie pomylili się. W górach leciał z nieba biały puch, pokrywając krajobraz warstwą bardzo, bardzo rzetelną. Pragnący wyruszyć na szlaki, musieli liczyć na przetarcie, lub samemu mocno się napracować. Wyruszyłem i ja, biorąc za cel Kudłoń, górujący nad Lubomierzem. ❄️❄️❄️ Na mapie trasa z Rzek czytaj dalej »

Astronomiczne bieganie.

Na szlaku moich biegowych peregrynacji górskich napotykam ciekawe miejsca i obiekty. Obserwatorium stanowi ciekawy cel wycieczki. Astronomię uważam za najważniejszą z nauk, skupiającą w sobie wszystkie inne. Kosmos fascynuje i kusi, czasem wręcz przeraża. Podziwiam ludzi, którzy fachowo go badają, trochę im zazdroszcząc. Nie przepuszczam okazji, aby choć trochę poznać ich pracę. Składa się zatem czytaj dalej »

Himalaje przed wojną.

Przenosimy się wraz z bohaterami w Himalaje… Jest rok 1939, nad Polską zbierają się wojenne chmury. Czwórka odważnych i zdeterminowanych wspinaczy realizuje swe marzenia, atakując Nanda Devi East, szczyt liczący 7434 m npm. Ich wyprawa w Himalaje Garhwalu staje się epickim dramatem, wyznaczając jednocześnie początek polskiego himalaizmu. Szczyt ten był wówczas szóstym na liście najwyższych, czytaj dalej »

Wycof.

Zachęcony zdobyciem Wołowca w warunkach zimowych, wybieram kolejne tatrzańskie cele. Zdecydowałem się na Starorobociański Wierch, panujący z wysokości 2167 m npm nad polską częścią Tatr Zachodnich. Porównywalna trudność (a raczej – łatwość) szlaku, w połączeniu z dość dobrą prognozą pogody, sprawiły, iż optymistycznie oceniałem swoje szanse. Sukces wymaga pokory, pycha poprzedza upadek… Zaplanowawszy wyprawę starannie, czytaj dalej »

Śniegiem biegiem.

Zima kontratakuje skutecznie, mrożąc, sypiąc, dując! Spowite bielą, skrzące góry wzywają z południa, bagiennego górals pod żebro duszy dźgając. Z ochotą ulegam, wyruszając na wierchy a jaworzyny szumiące. Tym razem przemierzam szlaki gorczańskie, startując z Obidowej. Towarzyszy mi siostra, realizująca wyprawę narciarską, inną trasą. Zataczamy swoje pętle, przecinające się w miejscu oczywistym: na Turbaczu. Jest czytaj dalej »

Ostro w górę.

Lubię takie poniedziałki. Podbiegi, standardowo wchodzące w skład treningu, odbywamy zwykle na krótkich odcinkach dostępnych w mieście. Warszawa nie oferuje zbyt dużego wyboru! Mieszkańcy Tarchomina najczęściej ćwiczą na chodniku wspinającym się wiaduktem mostu Marii Skłodowskiej-Curie. Nuda… Z tym większym zapałem, wykorzystując wielkanocowanie krakowskie, wyruszam katować się w góry. Potrzebuję krótkości, stromości i dogodnego dojazdu; ergo czytaj dalej »