Nudne góry biegacza.

Powszechnie wiadomo, iż wielu sportowców trenuje na wysokościach. Odwiedzają góry biegacze, kolarze, pływacy; piłkarze ostatnio rzadziej. Praktyka owa ma na celu poprawienie parametrów krwi, a co za tym idzie – wydolności. Choć postępują tak rzesze zawodników, kwestia nie jest jednoznaczna. Część fachowców powątpiewa w efekt przebywania i ćwiczenia w rozrzedzonym powietrzu. Znamy wyczynowców nie ruszających czytaj dalej »

Łańcuchy.

Tym razem wybieramy się we wschodnią część Tatr. Nie wejdziemy na wielki szczyt, lecz zaglądniemy z bliska w Tatry Bielskie. Spod Łomnicy zdobędziemy Świstowską Przełęcz, schodząc poprzez urokliwą Dolinę Kieżmarską. Po drodze odwiedzimy schroniska i stawy, których nie brakuje w tej części gór. Pierwszy raz w czasie pobytu na Słowacji wyruszamy, mając gwarantowaną pogodę, vulgo: czytaj dalej »

Pan Sławek.

Następna góra zaprasza nas na swe urwiska. Atakujemy Sławkowski Szczyt, wznoszący się na 2452 m npm. Wierch, swoim obłym grzbietem, dosłownie wisi na Starym Smokowcem. Po widokach obiecujemy sobie wiele, gdyż pogoda dopisuje. Od dołu do czubka prowadzi cały czas ten sam niebieski szlak. ⛰⛰⛰ Przebywając w Tatrach wysokich, ciężko znaleźć czas na bieganie sensu czytaj dalej »

Ostra wyrypa; tatrzańskie 2000+.

Postanowiliśmy sprawdzić formę przed sierpniowym wyjazdem w Kaukaz. Tam się zadzieje. Czterotysięczniki to nie żarty! Testujemy kondycję, zdobywając podczas jednej wycieczki Rysy (2500 m npm) oraz Koprowy Wierch (2367 m npm). Obydwa szczyty lokują się w pierwszej dziesiątce szlakowych w Tatrach. Obiecujemy sobie też wiele po widokach. ⛰⛰⛰ W Strbskim Plesie czujemy się jak w czytaj dalej »

Tatranské podboje Słowacji. Gdzie włazić i biegać. Zakrywanieni.

Jedziemy na Słowację, zakosztować wyższych poziomów Tatr. Wyprawa egzotyczna, gdyż na południe, za granicę, w inną strefę walutową i w ogóle. Z drżeniem patrzymy na prognozy nie wykluczające burz, szukając nadziei w przejaśnieniach. Celujemy raczej w turystykę niż bieganie, planując też rozeznać teren. Jak tam jest, u tych przysyłaczy halnego? ⛰⛰⛰ Na granicy kontrolują nas czytaj dalej »

Każdy szczyt na nas czeka…

Tym razem biegamy pod hasłem Gaszerbrum I, w hołdzie Arturowi Hajzerowi. Wspinacz ten przecierał szlaki zimowego himalaizmu. Został w najwyższych górach na zawsze. Kompletując biegową „Koronę Himalajów, startujemy po raz dziesiąty. W cyklu rozgrywanym przez trzy lata potrzebujemy wytrwałości i determinacji, aby kolejne piątki się nie znudziły. 🍀🍀🍀 Budowa kolektora na Żoliborzu nie przestaje nas czytaj dalej »

Piknik, który wisi.

Wreszcie można do teatru pójść – nieomal normalnym trybem. Korzystamy. Natrafiając na sztukę wtórną względem książki i filmu, z ciekawością rozsiadamy się na widowni. Cóż twórcy nowego dodadzą, jaką interpretacją nas racząc? Kurtyna w górę idzie. Piknik pod Wiszącą skałą napisano jako kryminał, lecz dzieło stało się czymś znacznie wykraczającym poza ramy tego gatunku. Popularność czytaj dalej »

Bieganie po gęstym lesie. parkrun Puszcza Niepołomicka.

Fakt uczynienia parkrunu w tym wielkim kompleksie borowym raduje mnie po wielokroć. Niedaleko stąd do mojego rodzinnego Krakowa, gdzie często przybywam, odwiedzając rodzinę i stare kąty. Trasę wybrano piękną, dużą pętlą piękną drogą poprowadzoną. Nietrudno spotkać tu znajomych tuptaczy z grodu Kraka. Lecz najważniejsze to bieganie wśród drzew, w zieleni, przyrodzie, z dala od betonu czytaj dalej »

Starty, starty… Biegaczu, a gdzie regeneracja?

Odblokowano imprezy, pozwalając biegać nawet pięciuset osobom naraz. Mamy co weekend dużo zawodów do wyboru. Rodzi się pokusa, aby startować, startować, startować, wynagradzając sobie okres posuchy. Nie wolno w tym wszystkim zapominać o regeneracji. Odpoczynek może być kluczem do dobrych wyników oraz zdrowia. Jak długo dawać nogom wytchnienie po mocnym wysiłku? Pytanie to staje się czytaj dalej »