Zwycięstwo w czas lockdown.

Bieg Ojców Niepodległości odbył się.

Upór biegaczy do zdrowej aktywności pokona wszelkie przeszkody. Obostrzenia nam niestraszne. Wszystko da się przeprowadzić bezpiecznie i w myśl przepisów, trzeba mieć tylko odrobinę… intencji. Zatem entuzjaści, fanatycy i zwyczajni ludzie zebrali się znów przy Centrum Olimpijskim.

***
Napiszę krótko: nie zmieniło się wiele w porównaniu do poprzedniego okresu zakazów. Ścigano się w małych grupach, redukując ryzyko covidyzacji do minimum. Zrezygnowano z pewnych dodatków, w tym grilla – chlip, chlip. No i numery zostały w szatni – jak to na treningu. Wszyscy spisali się na medal. Wypada wyrazić uznanie organizatorom i uczestnikom. Brawo!

***
Tradycyjnie, opisane wyżej drobiazgi nie przeszkodziły Agnieszce sięgnąć po zwycięstwo wśród pań. Nudne Piątki znów górą. Gratulacje! Czas, nieco szybciej niż 22 minuty, jak na porę lekkich treningów, wygląda przyzwoicie.
Ja ograniczyłem się do roli kibica i pstrykacza fot. Wkrótce lenistwo się skończy; ruszę i ja.

Nieoczekiwanie, zaw… trening urozmaiciły nam fajerwerki. Podjechało kilkadziesiąt aut, z których wysypało się grono rozentuzjazmowanych ludzi z flagami. Tańcząc i krzycząc, odpalili pirotechnikę, a niebo nad nami zakwitło. Ponoć Azerowie świętowali jakieś zwycięstwo w konflikcie z Armenią. Nigdy nie wiesz, na co trafisz.

Fot. Citos von Grodno.

Jak widać, przy Centrum Olimpijskim zawsze się coś dzieje. Optymizmu dzisiaj nigdy dosyć, zatem i ten wieczór przyjmujemy z zadowoleniem, licząc na kolejne.

Łukasz Klaś

4 thoughts on “Zwycięstwo w czas lockdown.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *