Zwycięstwo pod Poznaniem.

Dąbrówka: już sama nazwa pachnie lasem. Teren nie sprawia zawodu, ciesząc oczy i płuca. Wrześniem przyroda całkiem żwawo w Wielkopolsce sobie poczyna. Pani Jesieni nie widać. Zanurzamy się w ścieżki flankowane śmigłością sosen, pobłażliwie z wysokości na kolorowe stadko spoglądających.

Czarodziejskim sposobem skręcamy cały czas w lewo, dopinając pętlę start-meta. Po drodze prawdziwe skrzyżowanie biegowe: wszyscy grzecznie ustępują pierwszeństwa. parkrun to przede wszystkim wspólnie spędzony czas; rywalizacja schodzi na dalszy plan. Zwyciężają wszyscy.

Trasa oznakowana wzorowo, wiadomo, że finiszowa prosta na Poznań. 🙂

Miło mijają kilometry i chwilę z gościnnymi gospodarzami; szkoda wracać tak szybko.

Wrócimy kiedyś, a na razie pięknie dziękujemy, polecając wszystkim tę lokalizację.

parkrun Dąbrówka: check✅

1 miejsce/18:05

status Diadem parkrun: 52/46

Łukasz Klaś

2 thoughts on “Zwycięstwo pod Poznaniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *