Żużlowa bieżnia.

Kiedyś – nie do wiary, jak niedawno – nie istniał tartan. Zielone boiska były otoczone przez czarne owale, służące do jazdy motocyklem lub biegania. Dziś, poza dedykowanymi ściśle speedwayowi, takie bieżnie nikną. Zarastają trawą, opuszczone, wyparte przez cuda z tworzyw sztucznych. A przecież wychowało się na nich wielu mistrzów, których rekordy wciąż budzą respekt. Z łezką w oku wracam na żużlową bieżnię, gdzie 35 lat temu zaczynałem swoją przygodę z lekką atletyką.

Stadion Korony. Po prawej resztki trybuny krytej.

***
Zarastająca bieżnia dzieli swój los z całym stadionem Korony, mieszczącym się na wzgórzu Krzemionki, w prawobrzeżnej dzielnicy Krakowa – Podgórzu. Nie znam piękniej położonego kompleksu sportowego, a widziałem ich w życiu sporo. Oczywiście, patrzę na to bardzo subiektywnie, gdyż tu spędziłem dzieciństwo i młodość, a moi rodzice wciąż tu mieszkają. Odwiedzając ich, z wielką przyjemnością trenuję na Krzemionkach.

Bieżnia nie wygląda już jak kilkadziesiąt lat temu, za czasów swej chwały. Owal zachowuje kształt, a resztki krawężnika, wyznaczającego wewnętrzną krawędź, ostały się we fragmentach. Natomiast na bieżnię wkracza roślinność, zostawiając tylko, węższy lub szerszy, pas do biegania. Pomimo tego można jeszcze całkiem dobrze potrenować. Czynię to z wielkim sentymentem, przypominając sobie, jak łamałem tutaj cztery minuty na kilometr. 🙂Wtedy trenowaliśmy jako zawodnicy klubu MKS Pogdórze, działającego przy mojej szkole – podstawówce sportowej nr 29.

Wejście główne na stadion.

Boisko piłkarskie wewnątrz bieżni jest ciągle używane i utrzymywane w dobrym stanie. Natomiast trybuny popadają w ruinę. Nic nie wskazuje, by miało się coś zmienić, choć nadzieja umiera ostatnia.
A kompleks ów wygląda tak pięknie! Zbudowany z wapiennych kamieni wspaniale komponuje się z zielenią drzew. Kiedyś finiszowali tu kolarze Wyścigu Pokoju!

Czy taki los czeka wszystkie bieżnie żużlowe w Polsce? Nie ma dla nich miejsca w dzisiejszym lekkoatletycznym świecie? Podobne obraz spotykamy w innych miastach. Ot, w Warszawie – bieżnia Spójni czy stadion Skry też niszczeją na naszych oczach. Może to naturalny proces…

Lecz czy isnieje jakaś realna cecha, dająca przewagę żużlowi nad tartanem? Uważam, iż bieganie po czarnej bieżni mniej męczy stawy. Tartan wymyślono po to, by było szybciej, nie zdrowiej. Dobrze ubita mączka sprężynuje łagodniej niż sztuczna nawierzchnia. Porównajcie w tym temacie boiska do piłki nożnej: każdy trener powie, iż woli grać na naturalnej murawie. Mając do dyspozycji obydwie bieżnie, część rozgrzewki i schłodzenie przeprowadziłbym na żużlowej.






***
Stadion Korony to tylko jedna z atrakcji Krzemionek. Znajdziemy tu także ogromny austriacki fort, kościół Św. Benedykta, uchodzący za najstarszy w Polsce, efektownie oświetloną nocą wieżę telewizyjną i Kopiec Krakusa. Ten ostatni zaciekawia swoją tajemnicą: nie za bardzo wiadomo kto, kiedy i po co go usypał. U podnóża stadionu leży malowniczy Park Bednarskiego. Wszystko otacza bujna zieleń, przetykana wapiennymi skałami.
Z Kopca rozciąga się panorama Krakowa. W okolicy kręcono też Listę Schindlera.

Finiszowa prosta.
Kościół Św. Benedykta.


Stary fort z czasów CK niszczeje, a jest efektowną budowlą.
Kopiec Krakusa.


Ścieżka na kopiec.
Tu zarabiałem jako statysta w Liście Schindlera. Mam 8 Oskarów.🙂
Wieża tv.
Widok na Las Wolski.
Przelotowa szosa dzieli wzgórze na dwie części. Kładka służy pieszym i cyklistom.
Mural obrazujący historię Polski i Krakowa; widok z kładki.
Panoram Kazimierza i Starego Miasta.
Wejście do Parku Bednarskiego, o krok od mojego domu rodzinnego.
Podgórze kiedyś było miastem. 🙂


Tym brukiem finiszowali kolarze Wyścigu Pokoju.



Czy mamy więcej takich miejsc w naszym kraju? Jaki czeka je los?

Biegajmy tam, póki czas.


Łukasz Klaś

2 thoughts on “Żużlowa bieżnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *