Zew tartanu.

Impreza z cyklu Warsaw Track Cup zawędrowała na praski brzeg stolicy, skupiając żądnych szybkości biegaczy na stadionie Orła. Posłuszni wezwaniu pomarańczowej, sprężystej ścieżki, stawiliśmy się na obiekcie, goszczącym kiedyś sławy światowej lekkiej atletyki. To tutaj onegdaj śmigali polscy reprezentanci, a rodzimy młot (Anita!) latał daleko.

Dla startujących zazwyczaj w długodystansowych biegach ulicznych i przełajowych amatorów, takie zawody stanowią wspaniałe urozmaicenie, pozwalające zaznać smaków stadionu. Na co dzień oglądamy te szranki raczej na ekranie telewizora, a tu, proszę, bieżnia zaprasza. Jakże miło śmigać po czterystumetrowym owalu, czując przyczepność kolców. Kibicujący siedzą na prawdziwej trybunie, czas pokazuje na linii mety chronometr, a rozkosznie w uszach brzmi dzwonek oznajmiający ostatnie okrążenie. Rywalizujący na 800 metrów pierwszy wiraż pokonywali po torach, czujnie obserwowani przez sędziów. W powietrzu czuć było nieśmiałą woń omalże olimpijskiego igrzyska.

W tak pięknych okolicznościach próbowaliśmy zawalczyć na średnich dystansach, za rywali mając także wyczynowców. Aga, niedawna ze szponów choróbska wyrwana, otarła się o życiówkę na osiemset metrów, uzyskując 2:49. Wspaniały wynik, czuję dumę!

Na mój rezultat prosiłbym o spuszczenie litościwej zasłony milczenia. Nie wiem, czemu osiągnąłem tak słaby czas, wlokąc się w ogonie stawki. Niby był to tylko start kontrolny, lecz 10:21 na trzy kilometry przynosi lekki wstyd. Męską część klubu ratował Radek vel Warszawski Scyzoryk, łamiąc 10 minut, za co brawa się należą. I mały Michałko sprintem stówę śmignął jak strzała.

Dodajmy, iż według urządzeń gps, stadion Orła posiada podbiegi. ☺

Za miesiąc szansa na poprawę humorów. Gratulując Wszystkim dzielnej walki i dobrych rezultatów, czekamy na kolejny zew tartanu.

Przybędziemy.

Łukasz Klaś

6 thoughts on “Zew tartanu.

  1. Tak specjalnie w podziękowaniu za podwózkę wykręciłem tyle nudnych piątek ile mogłem 😉 9:55:55. Tej z przodu nie dałem rady 😉
    Nie ten dzień, nie ta seria, bywa. Będzie lepiej, na parkrunach 🙂

Pozostaw odpowiedź Łukasz Klaś Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *