Zamknięte lasy.

W związku z suszą i zagrożeniem pożarowym, Nadleśnictwo Jabłonna wydało zakaz wstępu do lasów, pozostających w ich jurysdykcji. Zakaz obowiązuje aż do szóstego maja, zatem – majówka z głowy. Decyzja wydaje się uzasadniona i racjonalna, chociażby w kontekście ostatnich pożarów w Biebrzańskim Parku Narodowym. Jest jednak pewien szkopuł, mogący posiadać wpływ na wypoczynek wielu tysięcy ludzi. Otóż Nadleśnictwo Jabłonna obejmuje swoim zasięgiem… Warszawę. A w stolicy mamy piękne zadrzewienia, które nie są parkami – lecz lasami właśnie. Na terenie Białołęki istnieje las Anecin, na Bielanach – Las Bielański i wiele innych. Miejsca owe sprawują de facto funkcję parków, oferując mieszkańcom metropolii pobyt na łonie natury. Z mapy załączonej na oficjalnej stronie lasy.gov.pl wynika, że część Warszawy to czerwona strefa, objęta restrykcją.

Jak to można się często – zwłaszcza ostatnio – przekonać, werdykty publicznych instytucji nie zawsze są spójne i jasne. Zarząd lasów miejskich Warszawy wyłącza miejskie puszcze z zakazu.

Wygląda zatem, że jednak majówkę możemy tam spędzić. Oczywiście, pamiętając o obowiązujących obostrzeniach wirusowych. Miejmy nadzieję, że interpretacja tej sytuacji nie będzie zależeć od widzimisię patrolów jakiś służb. Warto zatem zachować czujność.

W całym zamieszaniu dostrzegam akcent humorystyczny. Wygląda to jak zemsta małej miejscowości na przebrzydłej, bogatej, zaborczej Warszawie. To byłoby pięknie, gdyby nadleśniczy jabłonowski mógł pyk! – jednym ruchem lasy stolicy zaszlabanić. Wielu poznaniaków i krakusów polubiłoby gościa. 🙂

Pamiętajcie o ostrożności w lesie i: miłej majówki.

***

Łukasz Klaś

2 thoughts on “Zamknięte lasy.

  1. U nas wczoraj była ulewa na fest. Grzmiało i lało. W końcu. Ciocia narzekała, że na działce ziemia na wiór wyschła. Miłej majówki mimo wszystko.

    Pozdrawiam Was serdecznie z Krakowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *