Tylko w lewo.

Gorzów Wielkopolski sportowo kojarzy się z żużlem i takoż nawiązuje do tej dyscypliny tutejszy parkrun. Cały czas w lewo, co pomaga lubiącym zgubić się gapom. Po drodze czeka urokliwa kładka, a że trzeba nań wdrapać się cztery razy, uzbiera się pół kilometra przyjemnego podbiegu…

Przed startem warto przybic piątkę z mistrzem Bartoszem, bo on przywykł do pierwszych miejsc.☺

Z wielką fantazją wytyczyli swoją trasę gorzowianie, udowodniając, iż po skręceniu dwadzieścia cztery razy w jedną stronę znajdziemy się z powrotem w punkcie startu. To miejsce pełni też funkcję mety, a po drodze mija wcale nienudna piąteczka. 😄 Dodajmy, iż pierwszorzędnie oznakowana.

Oddechem dla oczu i duszy poprowadzono odcinek dystansu aleją wspaniałych, różanolicych kasztanowców; drzew tych nie brakuje i w innych częściach miasta.

Szczęśliwi wszędy symbole swe widzą, przeto połowie naszej ekipy schemat trasy nasuwa obraz czterolistnej koniczyny. I przyznajmy rację: przyfarciła nam się wyprawa spotkaniem fantastycznych, uśmiechniętych ludzi, pięknym parkiem, znakomitą pogodą, wreszcie udanym biegiem. Lubuszczyzna miło nas ugościła.

Słynny Pająk – wieża widokowa wyznaczająca środek grodu.

Samo miasto zaurocza, wabiąc przyjezdnych nadzwyczaj pomysłowymi i oryginalnymi atrakcjami. Plątaliśmy się kilka godzin po centrum, co krok natykając się na nowe niespodzianki. Dodam, że i dla ciała coś się znajdzie; lody pyszne, choć sprzedawca seksista – Agnieszce większą porcję dał.

Zapraszamy z czystym sumieniem do Gorzowa Wielkopolskiego. My tu jeszcze na pewno wrócimy.

parkrun Gorzów Wielkopolski: check✅

1 miejsce/18:26

status Diadem parkrun: 42/34

Łukasz Klaś

2 thoughts on “Tylko w lewo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *