Ten pierwszy raz. ☺

Zwycięstwo w Biegu Zająca smakowało szczególnie, gdyż pierwszy raz zdarzyło się mi wygrać takie zawody. Owszem, zbieram triumfiki w parkrunach, a i w innych towarzyskich startach zdarzało się „przeciąć wstęgę”, lecz wreszcie nadeszła ta chwila w wydarzeniu jak się patrzy: z zapisami, pakietami, pomiarem czasu, nagłośnieniem… ☺ Świętuję zatem dzisiaj, wybaczając losowi okrutnemu zmianę czasu i pobudkę o 4:15 do pracy. Evoe!

Impreza została świetnie zorganizowana, pozwalając przy okazji wesprzeć szlachetny cel. Dołożyliśmy i my niewielką cegiełkę do zbiórki. Trasa prowadziła pięknym lasem, oferując kilka przyjemnych górek. Dobrą robotę wykonali piloci na rowerach, dzięki czemu tuptałem ze spokojną głową, a przewodziłem stawce od 2 km do końca. Przyjąłem taktykę Głupiego Jasia z bajki: nie oglądaj się za siebie… Wiedziałem, iż tam czyha bardzo mocny mistrz schodów Zak, zatem wolałem patrzeć w przód. Opłaciło się.

Pięknie spisała się Agnieszka, w dobrym czasie meldując się na trzecim miejscu wśród kobiet. Nasza forma rośnie, a chcemy więcej.

Dziękujemy Wszystkim za wspaniałe zawody; pierwszy raz, tego się nie zapomina.

Łukasz Klaś

2 thoughts on “Ten pierwszy raz. ☺

Pozostaw odpowiedź Kasia Dudziak Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *