Piąte jest fajne.

Po weekendowym starcie, ochłonąwszy, spokojniej patrzę na zyski i straty. Dwa dni potrafią uporządkować perspektywę. Miast podnosić głos, unoszę brew. ☺ Do tych zawodów zapisaliśmy się z Agnieszką kilka miesięcy temu: Turtul Trail, 28 kilometrów przełajem i 400 metrów w górę – zatem i 400 w dół. Nielekko. Tydzień wcześniej badaliśmy trasę rekonesansem, opisując wrażenia czytaj dalej »

Główny start sezonu.

Zaprawdę, powiadam Wam: ci, którzy nie wyznaczyli sobie głównego biegu roku, szczęśliwi przez trzysta sześćdziesiąt pięć dni będą, w spokoju ducha błogosławionym człapaniem się ciesząc. Tako rzecze mędrzec, świątobliwie dni swoje w pustelni na zboczach Monte Piontki przeżywający. Prawda bije ze słów jego. Zacnym procederem znajdujemy jasne zdefiniowanie kalendarza startów, pomagające trwać nam w reżimku czytaj dalej »

Zaproszenie na Ultra Hańczę.

Wybraliśmy się do Suwalskiego Parku Krajobrazowego łyknąć powietrza testując trasy, którymi za tydzień pobiegnie kilkuset śmiałków na dwóch dystansach: Ultra Hańcza 63 km oraz Turtul Trail 28 km. Kwaterą stanęliśmy w miejscu szczególnym – tam, gdzie rzeka Czarna Hańcza wypływa z najgłębszego polskiego jeziora. Akwen Hańczy zachwyca malowniczymi brzegami oraz soczyście granatową barwą wody. Według czytaj dalej »