Siekiera.

Prześladuje mnie ostatnio siekiera. Wszędzie i zawsze snuje się za mną jej złowróżbny cień. Ratunku! Jak wiadomo, najlepiej pomóc sobie samemu. Reszta ludzkości służy rzecz jasna dobrą radą i obietnicami, natomiast konkretnego wsparcia szukajmy w lustrze. Pomny tej mądrości, posłuszny zdobyczom psychoanalizy, spieszę wyrzucić z siebie to draństwo, żywiąc nadzieję na pozbycie się traumy. Zastosuję czytaj dalej »