Biegacz w kolejce.

-Wirtualne spotkanie biegowe za pięć minut! – Piskliwy głosik wyrwał mnie z głębin emocji drugiej części siódmego odcinka piątego sezonu „Gry o koronę”. Kurczę. -Zamknij się, Siri – westchnąłem, posłusznie wciskając jednocześnie pauzę w telewizorze i enter na deskaczu. Ekran zakwitł zdjęciem wiadomej kotwicy, z wiadomego ronda. Wszyscy zameldowali się na pokładzie. Punktualnie; żeby tak czytaj dalej »

Ogród biegowy.

-Masz konwersację! Masz konwersację! – Obudził mnie miły, a zarazem przenikliwy głos niewieści. -Stul pysk, Siri! – Odparłem uprzejmie, próbując sięgnąć telefonu. Niechże wczesna świąteczna pora zostanie policzona mi na usprawiedliwienie lekkiej irytacji. -Masz konwersację! Wreszcie sięgnąłem, zobaczyłem i moja złość płynnie z tej (tak jej mać) sztucznej inteligencji przeniosła się na molestanta, którym okazał czytaj dalej »

Indywidualnie w grupie.

-Izolacja! Biegać razem nie możemy, weź się i coś wymyśl. Kiss. Takiego sms-a przysłała mi hrabina Szczydoniecka. Poczułem się wyróżniony. W głowie mej zabrzmiały fanfary, że ja, jako rycerz błędny, na ratunek grupy… Ferajna spod Kotwicy nie poddaje się, rzecz jasna, a jam na ratownika namaszczon. Aha, jakby ktoś nie wiedział, to tak się nazywamy czytaj dalej »