Most.

Most łączy dwa brzegi, wiążąc różne światy. Im większa rzeka płynie przez okolicę, tym ważniejsza jest stała przeprawa. A u nas szumi nurt samej Królowej Wisły, najdłuższej, najszerszej, najgłębszej w Polsce. Kiedy zaczęły wyrastać pierwsze przęsła, zmieniło się życie całej dzielnicy. Ucieszyli się kierowcy i pracujący po drugiej stronie, którym skrócił się dojazd. Zyskali też czytaj dalej »

Na moście.

Wiele rzeczy można robić na naszym monumentalnym moście, imieniem Marii Skłodowskiej-Curie nazwanym. Przeprawa łącząca Białołękę z Bielanami służy samochodziarzom, rowerzystom, tramwajarzom, hulajnogistom, spacerowiczom i motocyklistom. Górą próbują pono puścić rurę z zawartością żywotnie treściwą, jeśli tradycyjne ściekociągi zawodzą. Swój pomysł dodają także odziani w kolorowe ciuszki szuracze. Po moście da się bowiem także biegać. Ostatnimi czytaj dalej »

Przez most.

  Buduj mosty, mówili. One łączą. Spajają dwa brzegi, ofiarując ich mieszkańcom nowe możliwości. Wszyscy chwalą; nawet inżynier projektujący ma zapewniony poklask większy, jakby obliczenie parametrów na przykład koksowni wymagało mniej wysiłku i talentu. Postawienie budowli śmigającej nad rzeką nobilituje, przynosząc podziw i wdzięczność ludu. No, może z wyjątkiem właściciela promu. Lecz to już chyba czytaj dalej »