Pięćdziesiątka Deana.

Książka „50 maratonów w 50 dni” opisuje niezwykłe tournee po USA, zrealizowane przez Deana Karnazesa, znanego ultramaratończyka, zwycięzcę wielu prestiżowych zawodów. Tym razem trudność kreowała nie sportowa, lecz logistyczna strona przedsięwzięcia. Autor biegł dzień pod dniu, za każdym razem w innym stanie USA. Prawdziwym wyzwaniem nie były zatem osiągi czasowe, lecz męczące podróże, krótki sen czytaj dalej »

Orlen Warsaw Marathon.

Wiosną zwykle odbywał się w stolicy Orlen Warsaw Marathon. Wielu miało liczne zastrzeżenia do jego organizacji, lecz istniały także plusy – choćby niska cena pakietów. Chętni się znajdowali; część marudziła, lecz biegła. W tym roku jest jeszcze weselej. Wiadomo, że nic nie jest pewne. OWM odbędzie się przed Wielkanocą – jednak po świętach – nie czytaj dalej »

Pacemaker.

Kenijczyk Reuban Kipyego miał w Abu Dabi pracę do wykonania. Zadanie polegało na dyktowaniu tempa – do 20 lub 30 kilometra, relacje co do tego faktu są różne. Potem mógł, zainkasowawszy należność, udać się na odpoczynek. Biegło mu się jednak tak dobrze, iż postanowił walczyć do końca. W efekcie zyciężył w czasie 2:04:40, dodając do czytaj dalej »

Yared. 9 sekund do igrzysk.

Wiele osób, ja także, pospieszyło się z podsumowaniem maratońskim roku 2019, uznając, iż w listopadzie czołówka powoli kończy sezon. Tymczasem w Walencji padły wyniki pierwszorzędne, przynosząc radość również Polakom. Yared Shegumo uzyskawszy rezultat 2:11:39, wysunął się na czoło naszych tabel. Gratulujemy, ciesząc się tym bardziej, że sympatycznego „Jarka” dotykały ostatnimi miesiącami kłopoty zdrowotne i zawodowe. czytaj dalej »

42,195 po polsku.

Po zawodach we Frankfurcie, sezon maratoński w zasadzie dobiegł końca. Można pokusić się o podsumowanie startów Polaków. Wyniki naszej elity konfrontujemy z dosyć wyśrubowanymi minimami światowej federacji na Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020. Wynoszą one 2:29:30 dla pań i 2:11:30 dla panów. Niewiele mamy powodów do radości. Nie osądzamy zbyt surowo długodystansowców. W realiach organizacyjnych dzisiejszego czytaj dalej »

Dla Niebiegaczy.

Drodzy Niebiegacze! Zwracamy się do Was z serdeczną prośbą o jeszcze jedno pochylenie się nad argumentami za maratonem, ufając, iż poczucie sprawiedliwości i chęć dialogu pozwoli rozważyć nasze prośby. Lepszy najgorszy pokój niż wojna. Dzieląc przestrzeń naszego miasta musimy się w nim razem zmieścić. Dzień sądu i biegowego szaleństwa nadciąga w tę niedzielę nad Warszawę. czytaj dalej »

Ona.

Ona, maratonka. Ale taka doświadczona, ciesząca się już kilkanaście razy na mecie królewskiego dystansu. On świeżynka, ledwo jedno doczłapanie 42,195 zaliczył; niedawno jeszcze dziewica. Dogłębnie winno się zadumać przed, czy zaufać, powierzyć całe wielomiesięczne znoje przygotowań i odbić razem z portu. Ot, taki spacerek, 26 mil, na którym jednakowyż niejeden tandem wspólność utracił. Rien ne czytaj dalej »

Orlen Warsaw Marathon

To naprawdę, w całej okazałości talentu mojego do usypiania wiernych, będzie nudny i długi wpis. Szczególnie dla osób niespecjalnie pasjonujących się bieganiem, czyli w miarę normalnych. Wracamy do maratonu (brr), omawiając stronę sportową (brrr) przedsięwzięcia, uwzględniwszy przygotowania i cyrografy (brrrr) a także plany na przyszłość i wnioski (br – jedno r, albowiem to może być czytaj dalej »

Lubię poniedziałki…

Lubię poniedziałki… …za metą maratonu. Wczoraj doczołgałem się do tego punktu, a czuję to jeszcze dziś. Dopiero dziś to czuję – nogi mi poetycko do rzyci włażą, przepychając się, która pierwsza. Najsamwprzódpierwszy dziękuję dwóm wspaniałym dziewczynom szybkobiegaczkom: Kinga Klaś-Pupar i Agnieszka Żuraniewska – jestem waszym dłużnikiem i cieszę się z tego. Dzięki ich chyżości nie czytaj dalej »

Nudne piątki…

Nudne piątki… …maratońsko nudne. Tekst znaleziony w biurze zawodów OWM, gdzie odbiór pakietów trwa. Zgubiony? Zostawiony przypadkiem? Nie sądzę. Przepisałem, publikuję – bo to apel. Udostępniać można, kto wie, czy autora nie poznamy; chyba warto. ***** W niedzielę maraton. Mój debiut. Przygotowywałem się pięć miesięcy. Jak pójdzie? Nie wiem. Z jednej strony – wielka mi czytaj dalej »