Daj pan wymaz.

Z najtrudniejszych sytuacji wyciągajmy pozytywy! I w beczce dziegciu można znaleźć kropelkę miodu. Lubię podelektować się promykiem nadziei, świecącym na przekór cieniom i mrokom. A kiedy to światełko dodatkowo filuternie się do nas uśmiecha, zmrużywszy oczęta porozumiewawczo… Świat od razu staje się weselszy. W powodzi ponurych przewidywań i krakań, towarzyszących nam od początku wiosny, trafiło czytaj dalej »

Odporność biegacza.

-Cześć, umawialiśmy się dziś na trening, ale ja jednak spasuję – oświadczył mi kolega przez telefon. -Dlaczego? -Bo pada deszcz. -O.Istotnie, nie lało prawie dwa miesiące, zatem dosyć długo, aby niektórzy zakwalifikowali majową mżawkę do grupy kataklizmów. Jakież to groźne dla zdrowia i urody! Biegaczu, jeśli masz możliwość podnosić sobie poprzeczkę ciut wyżej, wykorzystaj tę czytaj dalej »

Kałuża.

Idąc na przystanek, codziennie mijam, wraz z setkami ludzi, niepozorne zagłębienie jezdni. Przy suchej aurze nic tu specjalnego się nie dzieje. Lecz kiedy spadnie deszcz, natychmiast pojawia się kałuża. Umiejscowiła się perfidnie, nie dając kierowcom wielkich szans na bezbryzgowe ominięcie. Chyba każdy z okolicznych mieszkańców zaliczył tu szprycę, bezsilnie pięść ku chmurom, samochodom i ratuszowi czytaj dalej »

Wiosna pełna pucharów.

Lubię poniedziałki. Kocham ten moment, kiedy sadowiąc się naprzeciw półki z trofeami konstatuję z zasłużoną satysfakcją bogactwo tej kolekcji. I pojawia się ta najmilsza myśl: znowu jeden przybył (a jak dwa, to już zupełny raj). Ślicznie wyglądają, takie złote, smukłe, z moim nazwiskiem. Oczywiście! Nie biegam dla pucharków, tylko dla zdrowia, relaksu, rozluźnienia, poznania nowych czytaj dalej »

Wszyscy pobiegli do lasu.

Obserwowaliśmy ostatnio powtórnie dosyć nietypowe, biorąc pod uwagę uczestniczące w nim osoby, zjawisko. Wszyscy pobiegli do lasu. Usatysfakcjonujmy miłośników dosłowności: nie wszyscy, rzecz jasna, lecz zdumiewająco duża liczba. Ponadto, wielu wybrało wersję mniej męczącą, potuptawszy do parku. Zachwyt wzbudza fakt, iż aktywność ową podjęło sporo ludzi, niemających wcześniej ani z lasem, ni tym mniej z czytaj dalej »

Biegamy pojedynczo.

Poniższe rozważania i delikatne sugestie mogą dotyczyć wszystkich aktywnych na otwartej przestrzeni – rowerzystów, kijkarzy, turystów. Mnie najbliższy jest lud szurający, dlatego do niego się zwracam. Biegamy czy nie – wprowadzono zakaz nie wprowadzając zakazu, jedynie ograniczenia i wskazania. Tak to można wytłumaczyć i byłoby nawet śmiesznie – w innej sytuacji. Dziś raczej nikt nie czytaj dalej »

Zaraza.

Bieganie nie egzystuje w próżni. Wszystkie światowe tematy mniej lub bardziej dotykają naszego hobby. Tam, gdzie sprawy dotyczą dużych zgromadzeń ludzkich, koincydencja zachodzi automatycznie: masowe zawody do istota szurania amatorskiego. Nie inaczej rzecz się ma z epidemią koronawirusa. Na temat związków tej choroby z sytuacją w kraju i na świecie i z bieganiem napisano i czytaj dalej »