Mili, jeszcze o mili.

Lubię poniedziałki… po dobrze wykonanej weekendowej pracy, zatknąwszy okazałe wiechy na mizernych zwieńczeniach sukcesów, należy się wytchnienie. Tak. Ósmego dnia pan odpoczął. Jako że dziewiczym zagospodarowane sobotnie pole było, słodkim znajduję słonego potu otarcie. Inicjacją odkryłem: organizację zwodów, bieg na milę (i to przełajem) i konkretnie: start w Klubowej Mili Trucht Tarchomin Team. Założenie całego czytaj dalej »

Mili supełkowanie

Klubowa Mila to zawody organizowane przez mój klub, najwspanialszy na świecie – Trucht Tarchomin Team. Impreza roku, białołęckie annale biegania. Niech żałuje, kto nie startuje. Kto nie startuje, nie był zaproszony, albowiem wydarzenie ma charakter zamknięty. Wykazujemy chorobliwy izolacjonizm lokalny, ze szczyptą niezdrowego nepotyzmu. Wizy będą sprawdzane skrupulatnie. A że jednym z zaproszonych klubów będzie czytaj dalej »