Vege Kabaty.

Powodowana piękną, październikową aurą i – ot, tak, na rozgrzewkę przed niedzielnym mocnym startem – Agnieszka zdecydowała się poszurać nogami na Ursynowie. Przygarnięta, zaakceptowana i miło witana, wspomogła gościnnie sympatyczną ekipę Vege Runners, dodając swoją cegiełkę do ich rezultatu. A walka drużynowa w Grand Prix Warszawy ostro się do ostatnich zawodów toczyła; niebylejacy konkurenci szrankowali! czytaj dalej »