Lubię poniedziałki… po nocce naWTC!

Rekreacyjno treningowy bieg charytatywny na WTC sobotnią, wieczorową porą. Takie szuraństwa to się kocha bezwarunkowo. Przyświecał nam szczytny cel, który udało się zrealizować, napychając puszki dla małej Marcelinki aż po dekiel. Brawo!!! A spotkanie z tyloma wspaniałymi ludźmi na leśnych ścieżkach Wieliszewa pozostanie na długo w pamięci. Pomyślcie, jaka wyborna musiała być atmosfera, że nawet czytaj dalej »