Na czym polega Falenica?

Przestraszonym nie-warszawiakom wyjaśniam czym prędzej: to nie groźna choroba ani indiański przyrząd do obcinania penisów. Podążawszy ze stolicy w kierunku południowo-wschodnim, kędy wille w przesławnym stylu świdermajer budują, spotkamy sympatyczny przysiółek, gdzie biegają… po górach. Tak. Falenica. Zarys trasy w rzucie poziomym przypomina choinkową gwiazdkę, w sam raz na czasie. Inni widzą tam rozgwiazdę, lub […]

Ich było tylko kilku.

Taki hełm. Na temat nazwy miasta krążą różne pogłoski, lecz najprawdopodobniej odpowiedzialność ponosi owo wzgórze, górka, centralna wzniosłość: że to i pra, pra, prasłowianie cholmem zwali, a prasłowianie hełm widzieli. Tak zostało. Ładnie. A teraz grupa pasjonatów organizuje spotkania tuptane. Właśnie tam – i dobrze, bo na przykład w tym mieście po schodach nie pobiegamy: […]

W górę i w dół.

Biegowo. Nie da się całe życie po płaskim. Chociażby dla urozmaicenia czasem wbiegamy w pofałdowany teren, mając świadomość, iż kiedyś się przyda. Ileż to razy spotykamy przyjemny podbieg na trasie reklamowanej przez organizatorów jako szybsza od F1 i bardziej płaska niż tafla kałuży. A jakże miło uczynić przyjaciołom przysługę, zapewniając o braku chociażby symbolicznej wzgórzowatości. […]

Perseidy.

Lubię nudę na urlopie, kiedy bez cienia wątpliwości nic się nie musi. Dodajmy miejsce akcji: bieszczadzki odludź, potęgujący wyborny nastrój. Bieganie, chodzenie po górach. I jagódka na torcie: deszcz meteorów na niebiosach, wśród ciszy połonin; to czyni nam już namiastkę raju. Na Perseusza, dla takich chwil warto nie dorastać. Ten gość, to w ogóle ma […]

Burza

Lubię burzowe poniedziałki. Ładna pogoda zalatuje nudą. Podczas nawałnicy coś się dzieje. Smak życia zawarty jest w niespodziankach, a cóż może być bardziej ekscytującego niż oczekiwanie, kiedy i gdzie piorun dupnie? Nachodzą człowieka takie refleksyjności w czasie peregrynacji na szlakach babiogórskich, wszak szczyt ten Królową Burz mianują. Otaczający wierzchołek Diablaka charakterystyczny wał chmur wróży sztormową […]

Monte Kazura

Nudne piątki… na Monte Kazura jest ich trochę, aczkolwiek zawody odbywają się zawsze we wtorki. Piątkowość samego dystansu otrzymujemy, rzecz jasna, oczywistą, pytanie, czy pomiar uwzględnia krzywizny wertykalne? Na trasie serwują pięć podbiegów, zatem zbiegów… Zgadliście, też pięć. Jakby ulirycznić trochę fakty, prostych też jest pięć: startowa, międzypodbiegowa, górna, międzyzbiegowa i metowa. Nie cieszcie się: […]