Kroją las.

Poszły słuchy, iż las okrawają. Nasz stary, dobry Las Anecin (znany też jako Lasek Henrykowski), miejsce wytchnienia, zieleni, wydm i ptaków, musi oddać kawałek siebie pod zabudowę. Zaniepokoiwszy się, pobiegłem sprawę na własne oczy sprawdzić. I zderzyłem się z murem, dosłownie. Postawili wulgarne ogrodzenie wśród drzew, tnąc od linii, zabierając kawał przyrody. A to miejsce, czytaj dalej »

Na moście.

Wiele rzeczy można robić na naszym monumentalnym moście, imieniem Marii Skłodowskiej-Curie nazwanym. Przeprawa łącząca Białołękę z Bielanami służy samochodziarzom, rowerzystom, tramwajarzom, hulajnogistom, spacerowiczom i motocyklistom. Górą próbują pono puścić rurę z zawartością żywotnie treściwą, jeśli tradycyjne ściekociągi zawodzą. Swój pomysł dodają także odziani w kolorowe ciuszki szuracze. Po moście da się bowiem także biegać. Ostatnimi czytaj dalej »

Przez most.

  Buduj mosty, mówili. One łączą. Spajają dwa brzegi, ofiarując ich mieszkańcom nowe możliwości. Wszyscy chwalą; nawet inżynier projektujący ma zapewniony poklask większy, jakby obliczenie parametrów na przykład koksowni wymagało mniej wysiłku i talentu. Postawienie budowli śmigającej nad rzeką nobilituje, przynosząc podziw i wdzięczność ludu. No, może z wyjątkiem właściciela promu. Lecz to już chyba czytaj dalej »