Co wolno biegaczowi?

Piątki to najnudniejszy dzień tygodnia, nieprawdaż? Po uczciwie przepracowanych czterech dobach treningowych zarządzamy zwykle przerwę przed weekendowymi startami. Wypoczywamy, snując się z kąta w kąt, a kończyny dolne świerzbią. Do internetu to i zaglądać nie warto, gdyż tam przeważają memy wolniejszej – lub zgoła nieszurającej – części świata, w stylu: piątek, piąteczek, piątunio, jupiii… A czytaj dalej »