Support.

Rozpoczęcie obcym słowem brzydko wróży i od razu skrzeczy, wiem. Tym bardziej, że istnieją polskie odpowiedniki, brzmiące estetycznie i merytorycznie. Niemniej wyraz to popularny, pojęcie pojemne, używam zatem, zwróciwszy uwagę, że wdziera się do polskiego języka na dobre. Kwestią czasu niedługiego zdaje się legalizacja czasownika „suportować”.

Kolega biegł maraton i chciał mieć wsparcie na dystansie kompletne – tak, aby podawali mu wszystko pod nos, służąc od początku do końca. Organizację ekipy pomagającej scedował na brata. Ten rozstawił ludzi, każąc wypatrywać wysokiego rudzielca z bardzo długimi włosami. Nie sposób się pomylić. Tylko że maratończyk schował włosy pod czapkę i przy pierwszym umówionym miejscu musiał długą chwilę tłumaczyć, że on to on, zanim wodę i żela otrzymał. Później poszło już gładko, aczkolwiek wzbudzał pewne zainteresowanie widzów i współzawodników, krzycząc co kilka kilometrów: jestem długowłosy rudy!!! Bo czapki zdjąć nie chciał… Grunt to dobrze zorganizowany support.

Każdy potrzebuje wsparcia. Wspaniale się układa, jeśli mamy na biegu pomocników, podtykających pod nos paszę i napitek. Własne wiktuały najpewniejsze i smakują bosko podczas katorgi truchtanej. Uniezależniają też od tłoku i niespodzianek typu rozwodniony izotonik, przytrafiających się na pit stopach publicznych. A już najgorzej, jak na stole w ogóle nic nie zastaniemy…

Na finiszu maratonu support to bezcenny Skarb. ☺❤

Popatrzcie, jakże piękną i głęboką symbolikę przynosi dalekowschodnie pozdrowienie: pięść objęta palcami drugiej dłoni. Głosi ono: silni, obdarzeni, utalentowani, mistrzowie sztuk (pięść) powinni wspierać słabych, niepewnych, potrzebujących (palce na pięści). Służyć im. Nie potrzeba tu żadnego uzasadnienia – rzeczy oczywistych uzasadniać nie trzeba! Kto tego nie chce zrozumieć, niewart swoich talentów. I zostanie rozliczony.

Chodzi mi po głowie piosenka grupy Mama. Z lat dziecinnych; zespół kiepski, utwór głupi. Ale ten fragment często snuje mi się z tyłu rozumu, niczym najpiękniejsza sentencja:

Mama mówi: musisz silnym być

Przez życie iść – do przodu

Musisz pomóc ludziom, tym –

Co już nie mają sił, by żyć.

W bieganiu jak nigdzie indziej mamy możliwość wspierania innych. W czasie wyścigu kwestia to ewidentna, ale taka potrzeba na szczęście rzadko się zdarza. Warto czynić drobne gesty, urastające niekiedy do rangi ogromnej podpory! Zawsze znajdzie się chwila, aby osiągnąwszy metę, wesprzeć walczących jeszcze na dystansie. Dobre słowo potrafi czynić cuda.

Na moim pojutrzejszym debiucie ultra będę miał wspaniały support: Aga, Kinga i Tomek będą czekać na trasie co kilka kilometrów, podając wszystko w biegu. Jeśli nie padnę po drodze, zafiniszuję w czołówce.

Potem pójdę kibicować innym.

5 thoughts on “Support.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *