Puszcza biegiem puszcza.

Postanowiliśmy sprawdzić w Puszczy Słupeckiej, co się dzieje z porami roku – w naturze. Teraz się wszystko miesza, porządek świata chwiejnie na nogach stoi. Ocieplenia, pandemie i bestie ze wschodu w przyrodzie burzą. Znane przysłowie góralskie powiada: w marcu jak w marcu – trzeba to organoleptycznie zweryfikować. Przy okazji zaliczamy długi, leśny bieg, łącząc miłe z miłym.

Puszcza Słupecka zaczyna się… w Warszawie, a uściśliwszy – na jej północno-wschodnich rubieżach. Startując z Marek, zielonym szlakiem zatoczyliśmy pętlę przez Olesin. Powrót wypadł nam za rzeką Czarną, wygodną drogą rowerową do punktu wyjścia. Trasę polecamy, albowiem piękna i urozmaicona; nie za trudna.

🍀🍀🍀
Ku swojemu zdziwieniu, odkrywamy w borze aurę na swoim miejscu: króluje przedwiośnie. Wielu ludzi dawno tę porę roku pogrzebało, twierdząc, iż zima płynnie w lato przechodzi. Wiosny w lesie nie ma: nic nie kwitnie, nic nie śpiewa, za to tam i owtam tafle jeszcze dobrze skuwa lód. Topnieje, rozmarza, budzi się, lecz powoli. Jeszcze na soczystość seledynkową musimy poczekać.

Nasz dzisiejszy odcinek na zielonym szlaku przed Olesinem prowadzi z lekka bagiennie. Nie znajdziemy tu oczywiście błota Łemkowyny, lecz w paru miejscach mocno bokiem trakt obchodzimy; delikatne zamoczenie buta niewykluczone. Poza tym trasa nadaje się do szybkiego biegania. Szarą pogodą z zimnym wiatrem ludzi spotykamy niewielu. Królestwo łosia i bobra widać, niestety, lokatorzy nie pojawili się. Zestaw ptasi też jeszcze zimą stoi: kruki, sikory i dzięcioły.

🍀🍀🍀

Taka szarość ma swój urok. Trzeba oczy napaść, bo za chwilę zamelduje się zieleń, panosząc się przez następne siedem miesięcy. A stonowane kolory też są piękne. Najlepiej: przekonajcie się sami – polecamy!

🍀🍀🍀

Łukasz Klaś

2 thoughts on “Puszcza biegiem puszcza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *