Pieśń Dziadów Śmiguśnych.

Dziady przyszły, dziady idą, dziady przyjdą znów. My jesteśmy krąg Śmigustnych, słomą, włosiem okręconych. Twarz zakryta, ust nie mamy, nie gadamy, turkotamy. Gdy wiosenny miesiąc złotą pełnią w niebo wzbija, nas to czas, by Wielką Nocą zejść na ziemię, użyć kija. Na Śmigusa przybywamy, każdy winien być polany, woda zawsze, woda wszędzie, rok w rok swoją dolę przędzie. Każdy skąpan w poniedziałek, nie ucieknie nikt; gdy się skłonem wiadra boi, w rzece głową tkwi. Hop! Obudzim dziś każdego, rześkim wód chlapnięciem z brzaskiem. Aby każdy, ócz otwarciem świat zobaczył nagiem. Nie zamykaj ślepiów człecze, los cię nie ominie; to co miało przyjść, to przyszło i odejdzie niczym dymem.

Nie żałujcie nam podarku, skąpstwo swe teraz schowajcie. Za podarek wody świętej gośćcie plackiem, karmcie jajkiem. By za rok, kiedy się słońca krąg przemieści znów, w nowym czasie, bez przeszkody, ku dobremu szłu.

Tak i będzie, nie rozpaczaj, ciesz się tym co masz, Z losem czynem walcz, nie słowem, skargi popędź w las. Złe przeminie, kiedy wszyscy, wraz się zbudzą w bój. Pochyl łeb pod strugi wodę, przepędź gnuśność snu.

A za rok, na wiosnę z ptactwem patrz księżyca koła. Ani Ciebie, ani Dziadów mór zgnębić nie zdoła.

***

Łukasz Klaś

8 thoughts on “Pieśń Dziadów Śmiguśnych.

  1. U mnie są polewace, tylko nie śpiewają pieśni, tylko leją kubłami. W tym roku to nie było. A to jest jakaś ludowa klechda, czy sam napisałeś?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *