parkrun Olsztyn

Stolica Warmii i Mazur przywitała mnie lekkim mrozem, zapewniając bieg w warunkach zimowych. Przydały się nakładki z kolcami, albowiem większość trasy pokrywał twardy śnieg i lód. Park Centralny w Olsztynie urodą dorównuje nowojorskiemu, a zapewniono mnie, iż latem prezentuje się jeszcze piękniej. Chętnie sprawdzę.

Przed startem uczciliśmy chwilą ciszy Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, a sam bieg odbył się w powadze i spokoju. Znakomicie działają miejscowi organizatorzy: dystans oznaczono specjalnym ekologicznym sprejem, punktualnie, a za metą zadziałała moja osobista parkrunowa klątwa: znowu ciasta czekały! 🙂 Po zwycięstwie wolno sobie na niewielki traktament pozwolić; ja, grubas.

Nad olsztyńskim parkrunem góruje charakterystyczny pomnik samego mistrza Xawerego, zwany – skojarzeniem kształtu – szubienicą. W pamięci zawieszam na nim same dobre wspomnienia, gościnnych i uśmiechniętych ludzi, urokliwe miejsce i zaproszenie na kolejne wizyty. Przybędę z przyjemnością.

parkrun Olsztyn: check✔

1 miejsce/19:30

status Diadem parkrun: 34/24

 

Łukasz Klaś

 

1 thought on “parkrun Olsztyn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *