parkrun Konin.

Nie mogło się złożyć lepiej w Dzień Dziecka: Konin to jedna z najmłodszych pociech parkrun w Polsce. W tę sobotę biegacze spotkali się nad jeziorem Zatorze po raz trzeci.

Trasę poprowadzono po wygodnych i szybkich alejkach. Określmy przewyższenia, zapożyczając terminu z kryminalistyki – podbiegi na alibi. 😁 Czytaj: mało widoczne, a wchodzące w nogi. Na deser podano ostry zbieg.

Dodajmy, że miejsce piękne i funkcjonalne, oferuje i zieleń przyrody i parking w pobliżu.

Okrążamy przepiękne jezioro, wyglądające niczym z dzikiej natury. Malowniczość podkreślają wysepki, wodna roślinność, a w świecie pierzastym królują gęsi. Groźni rodzice wodzą maluchy, odstraszając intruzów. Pierwszy raz syczano na mnie na parkrunie! 😁

Fot. parkrun Konin

Warto podkreślić sprawną organizację; koninianie wiedzą, jak uczynić pożytek ze zwykłej kredy. Dzięki temu i trasa została świetnie oznaczona i jeszcze jeden akcent Dnia Dziecka uczyniony.

Dziękuję za miłe przyjęcie i polecam.

Fot. parkrun Konin

parkrun Konin, Zatorze: check✅

1 miejsce/18:30

status Diadem parkrun: 43/35

Łukasz Klaś

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *