Pod mostem.

Puste przestrzenie pod przęsłami mostów, wiaduktów i estakad bywają często niewykorzystane. O pomysły na Białołęce, względem przeprawy imienia Marii Skłodowskiej-Curie zapytano wpierw dzieci. 🙂 Karolinka: o, mogłoby być dużo sklepów. Najlepiej z lalkami i kredkami. Dałoby się rysować od razu na słupach od mostu, to by deszcz nie zmazał. Bo te garafitki co tam są czytaj dalej »

Zwycięstwo pod Poznaniem.

Dąbrówka: już sama nazwa pachnie lasem. Teren nie sprawia zawodu, ciesząc oczy i płuca. Wrześniem przyroda całkiem żwawo w Wielkopolsce sobie poczyna. Pani Jesieni nie widać. Zanurzamy się w ścieżki flankowane śmigłością sosen, pobłażliwie z wysokości na kolorowe stadko spoglądających. Czarodziejskim sposobem skręcamy cały czas w lewo, dopinając pętlę start-meta. Po drodze prawdziwe skrzyżowanie biegowe: czytaj dalej »

Apel.

Szanowny Panie Ministrze! Zwracam się do pana imieniem kochających bieganie, żywiąc po cichu nadzieję, iż kiedyś dołączy pan do tego grona. Na początku mojego krótkiego listu spieszę wyjaśnić, dlaczego teraz, na tygodnie przed wyborami, piszę do pana, nie wiedząc nawet, kim pan będzie. Otóż, jakkolwiek niezbadane są wyroki losu, regułą – po jesiennych wyborach parlamentarnych czytaj dalej »

Long Młociny.

Long – znaczy długi. Przecież to pojęcie względne! -Zakrzyknęli liczni. Oczywiście, iluż mężczyzn się o tym przekonało. Wiele zależy od wytrenowania… Pobiegniemy zatem w niedzielę nie za długo, nie za krotko, niemniej oficjalna nazwa z angielska brzmi: long. I już. Ustalamy dystans na 12 kilometrów, mając w planie przebyć go w tempie 6min/km. Rzecz jasna, czytaj dalej »

Czas.

Bieganie to czekanie, a cierpliwość jest najważniejszą cnotą wojownika. Oto moje przykłady. 😄 12 minut spoglądałem z nadzieją na mój zegarek fr230, wypatrując sygnału GPS. Niebo było bezmchurne, a akcja rozgrywała się na otwartej przestrzeni. Start zawodów zbliżał się nieuchronnie, napięcie do potęg zwiększając. Stojąc w tłumie przed linią, z zazdrościo-wściekłością wysłuchiwałem cichych klik-klik u czytaj dalej »

Unia.

Odwiedzamy Lublin, wpadając niechcący w wir obchodów. W kozim grodzie świętują 450-lecie sojuszu polsko-litewskiego, hołd historii i mądrym zwolennikom porozumienia oddając. Okolica tętni występami, koncertami, targiem, odczytami, dekoracją i różnojęzycznym, wesołym gwarem. Concordia! Miło czas zapitala nam. Nawet pogoda się dostosowała i słońcem siecze w miarę, na ciepło bez upału. Koroniarze, Litwini i goście świętują, czytaj dalej »

Nocą.

Jasność widzę, jasność! Biegać po ciemku czy nie? Noc jest od tego, żeby spać, rozumieją to wszyscy z grubsza. Problem w tym, iż w objęciach Morfeusza powinniśmy spędzić trzecią część życia, tymczasem naturalne światło dano nam pół na pół. Wspomagamy się sztucznymi źródłami, lecz to nie to samo. Jeżeli poświęcamy czemuś naprawdę dużo czasu, liczmy czytaj dalej »

Biegajmy razem.

Zapraszamy na spokojne, długie niedzielne truchtanie. W grupie pokonuje się kilometry raźniej. Spokojne tempo i doświadczona prowadząca Agnieszka gwarantuje pełną satysfakcję i najwłaściwiej rozpoczęty niedzielny poranek. Szukamy kontaktu z przyrodą w wielkim mieście. Znajdziemy. Nie trzeba daleko wyjeżdżać, wystarczy trochę chcieć. Startujemy 8 września, w niedzielę, o godzinie 9.00, przy szlabanie, ulica Podleśna. Przewidywane tempo czytaj dalej »

Czerwone maki.

Wojna stanowi hańbę ludzkości, śmierdząc wrzodem na naszym wspaniałym dorobku artystycznym, cywilizacyjnym i intelektualnym. Nie wymażemy jej jednak z historii; ważne, by właściwe wyciągać wnioski. Większość ludzi, biorących udział w walkach, została do tego zmuszona. Ci broniący swych ojczyzn przed agresją sił zła, zasługują na miano bohaterów. Bieg na Monte Cassino stanowi piękną formę uczczenia czytaj dalej »

Kolejna zwycięska bitwa Agnieszki.

Już siódmy raz spotkali się w tym roku uczestnicy Maratonu Pokoju. Rozgrywany dla uczczenia bohaterów II Wojny Światowej cykl zawodów tym razem upamiętniał atak na Westerplatte, rozpoczynający ponury czas historii Polski. Na szybkiej i nienudnej piątce znów triumfowała Agnieszka, reprezentująca Nudne Piątki. Uzyskała na mecie znakomity rezultat: 20:49, bliski rekordu życiowego. Warunki nie do końca czytaj dalej »