parkrunozaury w akcji Lubin

Operację   parkrun Lubin rozpoczęliśmy w piątek wieczorem, nocując pod Kielichem. ☺ Budowla o charakterystycznej sylwetce służy wspinaczom za miejsce treningu, nam pomagając w orientacji pośród okolicznych blokowisk. Jak już używamy kielicha, to konkretnego, głosząc: rozmiar ma znaczenie. Miejsce rozgrywania biegu oferuje wspaniały walor edukacyjny. Park Wrocławski mieści mini zoo, figury wymarłych zwierząt w naturalnych rozmiarach, […]

Biegnij w góry.

– Napieramy dzisiaj na trasę z podbiegiem – oznajmił stanowczo Gruby, kiedy tylko się przywitaliśmy, markując rozgrzewkę jakimiś mętnymi krążeniami ramion i nóg. Asia westchnąła, lecz wtedy nikt nie zwrócił na to uwagi. Popatrzyliśmy za to z troską na Michała, czy mu przypadkiem pączki wczoraj nie zaszkodziły. To pytanie okropnie go zdenerwowało. – Sami wpieprzacie […]

Oda do pączka.

Pączku. Tłuściochu! Słodziaku! Kusicielu. Spaślaku, nędzniku, morderco. Mendo. Wężu. Dzióbeczku! Kochanku, lukierku, skarbeczku. Przysmaczku. Rozkoszniaku. Znów nadeszłeś, przyturlałeś się z niezdrowej, cholesterolowej kąpieli… Wszystkie postanowienia niweczysz, najświętsze przysięgi za nic masz, druzgotasz z siłą walca i wdziękiem Walkirii. Ot, człeczyna dumnie o charakterze nuci pod nosem, hartem ducha się upaja, z nadzieją w przyszłość spoglądając, […]

Sennik.

Ian Wallace, brytyjski psycholog, zabiera nas w podróż do krainy niejawy. „100 snów które wszyscy mamy i co one znaczą” próbuje pomóc poznać nam stan, trwający przez trzecią część naszego życia… Zaczyna się od bardzo merytorycznego opisu zjawiska od strony biologicznej. W części głównej opisano sto najczęściej pojawiających się schematów snów, na przykład ucieczka, spadanie, […]

Zimę sumuj, wiosnę szturmuj.

Przychodzi do nas, posępne jesienne pluchy bielą szroniąc. Przynosi miły chłód, cudne krajobrazy śnieżne, sypiąc płatkami delikatnymi na ziemskie szarości. Lśniącym lodem skuwa bagna i moczary, gładką taflą ich mętności wiążąc. Mrozem zarazki wybija i inne bydlęctwa. Zima… Piękna i dobra pani, a wszyscy huzia narzekają i następczyni wyglądają. Tak ludzka wdzięczność się objawia. Jeszcze […]

Burza.

Szekspir w marmurach Narodowego oznacza obecność obowiązkową. Z przyjemnością. Lecz wzniośle i ekskluzywnie poczuliśmy się tylko w holu. Na sali Bogusławskiego usadzono nas w niewygodnych krzesełkach, nieomal na scenie; twarzą w twarz z aktorami kazano podziwiać spektakl trafnie określony jako postszekspirowski. Chwilami sir Williama trzeba było ze świecą szukać. Otrzymaliśmy namiastkę Burzy, przetykanej musicalowymi tańcami […]

Wiosenna dieta biegacza.

  Mam kolegę, biegającego na poziomie wysokim. On sam skromnie określa się mianem perfekcjonisty, planując i realizując sportowe cele z żelazną konsekwencją logistycznego mózgu. Mówią: prawdziwy wymiatacz. Taki znajomy to bezcenny skarb, pomagający radą w chwilach zwątpienia, na obszarach moich niepewności i dyletantyzmów. Kiedyś z nim wygrałem. Czyham za metą ze złośliwością emocjonalnego karła. – […]

Na pewnym cieplutkim dachu.

W Narodowym na Wierzbowej Gajos gra! No, to trzeba iść, gdyż niegdysiejszy Janek Kos pełni na ojczyźnianych deskach etat instytucji. Wielu powie: zasłużenie. Jesteśmy skłonni zgodzić się z tym twierdzeniem, podpierając się skonsumowanym właśnie spektaklem. „Kotkę” otrzymujemy mocną, agresywną, pikantną, momentami wręcz wulgarną. Odnajdują się w tej konwencji Edyta Olszówka i Ewa Wiśniewska świetnie, a […]