Pączkowy sprawdzian na trójkę.

Mocna ekipa, grupa treningowa Team Parszczyńskich, zaplanowała atrakcyjny sprawdzian – trzy kilometry w Parku Młocińskim. Trasa ma charakter łatwego przełaju, prowadząc duktem szerokim i płaskim. Świetnie się to wpisało w mój makrocykl treningowy. Dodatkowym bodźcem stał się pączkowy charakter imprezy. Ustawiłem plan tygodnia, wpisując weń imprezę w niedzielny poranek.

🍀🍀🍀

Lubię pączki i wcale się tego nie wstydzę. Zdając sobie sprawę z ich kiepskości dietetycznej, sięgam poń rzadko. Przy takich okazjach nie odmawiam sobie, uczciwie wcześniej kalorie spaliwszy. Dotyczy tylko wykonanego zadania – przy gorszym wyniku tak bym nie szalał. Słodkości pozwalają lżej znieść regime treningowy – byle z umiarem. Kwestię udokumentowałem zdjęciem; patrz fb.

🍀🍀🍀

Trzy kilometry dobrze weryfikują formę „piątkowca”. Bardzo przypominają króla sprawdzianów: test Coopera. Oczywiście, celowałem w rezultat lepszy niż dwanaście minut. Plan zakładał, celowo rozmyte na umowny margines, dziesięć minut z małym hakiem. Wielkość haka koreluje z liczbą pączków po finiszu. Motywuje…

🍀🍀🍀
Piękne perspektywy weekendu zdemontował wirus. Kwarantanna! Nie mnie trafiło, lecz kolegę z pracy, skutkując zastępstwem; mus zawodowy i moralny. Pozostało mi w niedzielny ranek wzdychać z żalu, na odległość wspierając biegających i zazdroszcząc im. Trudno, następnym razem powalczę i będę pączkował.

Składając młociński start na ołtarzu przebłagania covida, powetowałem sobie treningowo po pracy. Rytmy w kolcach na tartanie, przy sprzyjającej aurze, wypadły obiecująco. Bylem nie zapeszył, wiosna zaczyna wyglądać wynikowo.

🍀🍀🍀

W zaistniałej sytuacji honor Nudnych Piątków musiała ratować Agnieszka. Wywiązała się z zadania znakomicie. Ona przebywa teraz w ciężkich rejonach treningu, niemniej na teście wypada zaskakująco dobrze. Twierdząc, że jest bez formy, melduje się na mecie pierwsza wśród dziewczyn, czwarta open, z wynikiem 12:37. Brawo!!! Ta to zasłużyła na pączka. I perspektywy rysują się witalnie.
🍀🍀🍀
Po powrocie czekała mnie miła niespodzianka: Aga nie zapomniała o potrzebach epikurejskich ludu pracującego, nagradzając mój znój dorodnym okazem pączka. 🥰 Smakowało.

🍀🍀🍀

Łukasz Klaś

2 thoughts on “Pączkowy sprawdzian na trójkę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *