Pacemaker.

Kenijczyk Reuban Kipyego miał w Abu Dabi pracę do wykonania. Zadanie polegało na dyktowaniu tempa – do 20 lub 30 kilometra, relacje co do tego faktu są różne. Potem mógł, zainkasowawszy należność, udać się na odpoczynek. Biegło mu się jednak tak dobrze, iż postanowił walczyć do końca. W efekcie zyciężył w czasie 2:04:40, dodając do gaży zająca nagrodę za zwycięstwo – skromne sto tysięcy petrodolarów.

Gratulujemy.

***

Taka sytuacja nie zdarza się pierwszy raz w wyczynowym sporcie. Dyktujący tempo wygrywali, sprawiając psikusa czołówce, chociaż rozgrywało się to raczej na krótszych dystansach stadionowych. Wrażenie robi wynik Kenijczyka, zwłaszcza o tej porze roku.

Ciekawe, co czuli na mecie zleceniodawcy Reubana? Wątpliwym pocieszeniem byłoby gorzkie skwitowanie staropolskim: chytry dwa razy traci. Trzeba lepiej szacować siły na przyszłość, albo samemu zostać pacemakerem. Przynajmniej kasa wtedy wpływa: mniejsza, lecz pewna.

A może powinni dodać do umowy klauzulę o zejściu z trasy zająca po przebiegnięciu zadanego odcinka? Ironizując: murzyn zrobił swoje, murzyn musi odejść. Pod groźbą utraty premii. Kto płaci, ten rządzi i niespodzianek sobie nie życzy. Ostrożnie z silnymi kicajami!

Nie sposób, westchnąwszy smętnie, nie porównać tego rezultatu z polskimi. Wygląda to kiepsko: jeśli pacemaker w grudniu wycina taki czas (lepszy o siedem minut od SB naszych), to nie mamy szans z czołówką. I fakt, że to mocny Kenijczyk, tej konstatacji nie zmienia.

Amatorom lubiącym ekspansję na nowe tereny polecamy zawody w Abu Dhabi z całym przekonaniem. Donoszą startujący rodacy, iż organizacja dobra, warunki znośne, a ceny… Sprawdźcie sami. Do odważnych świat należy.

Popatrzcie, jak wydłużył się sezon maratoński; wszak szopka za progiem. Karuzela kręci się cały rok, zimy nie wyłączając. Nie zdziwię się, jeśli w styczniu wyniki poniżej 2:05 zanotujemy, dowiadując się przy okazji o nowych, ciekawych lokalizacjach.

A 2019 jeszcze trwa…

Łukasz Klaś

***

Fot. Okł. ADNOC Abu Dhabi Marathon.

2 thoughts on “Pacemaker.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *