Nudna baza.

Nadchodzi koniec lenistwa, zwanego – ku pokrzepieniu ducha – roztrenowaniem. Dawno nie używane buty coraz wymowniej w naszą stronę zerkają. Pora ruszyć grzeszne cielsko, zabierając się do treningów. Forma nie przybywa na pobożne życzenia. Zaczynamy zatem pierwszą część sezonowego cyklu, zwaną, bardzo trafnie, budowaniem bazy. Proces ów bywa – jak to w życiu – nudny i ciekawy przeplataniem. Paradoksalnie, czasy ograniczeń covidowych, mogą nam sprzyjać. Do dzieła, ludu szurający jesiennymi liśćmi.

***

Plan treningowy obejmuje zwykle cztery części. Ostatnia przypada na bezpośrednie przygotowanie startowe, a pierwsza – właśnie na wypracowanie podstawy pod właściwą pracę tempową w okresie drugim i trzecim. Budując bazę niejako budzimy organizm po przerwie regeneracyjnej. Przygotowanie do większych obciążeń jest szczególnie ważne w kontekście zapobiegania urazom i kontuzjom.

***

Dobra wiadomość podaję od razu: realizujemy ten etap biegając głównie w strefie komfortu. Pilnujemy, by intensywność nie była za wysoka! Wykonujemy swobodne człapania na szybkości (czy raczej wolności) konwersacyjnej. Poruszamy się w pierwszym zakresie tętna, zwanym też biegiem spokojnym. Unikamy zadyszki, pokonując tylko założony kilometraż.
Takie podejście przygotuje nasze ciało na właściwe obciążenia treningowe. Ważne też jest przewietrzenie głowy i powrót do radości tuptania. Delektujemy się, odhaczając konkretną dawkę planu treningowego.

Pora ta stanowi dobre pole do testów. Sprawdzamy sprzęt, odżywianie, nowe formy treningu. Przy tych ostatnich pamiętany, aby nie forsować mięśni i płuc, choć drobne odstępstwa można poczynić. Mamy czas! Okres budowania bazy można śmiało przedłużyć, nawet do dwóch miesięcy. I tu dochodzimy do covida. Nie zanosi się niestety na rychły powrót do lubego natłoku imprez w kalendarzu. Zatem spokojnie zróbmy to, co zawsze składaliśmy w ofierze bożkowi pośpiechu. Solidnie przygotujmy sie, aby na wiosnę pokazać dobrą formą covidowi wała.

Czego Wam i sobie życzę.

Łukasz Klaś

1 thought on “Nudna baza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *