Witaj szkoło!

Nareszcie! Skończyły się nudne wakacje; wraca normalność. Początek września oznacza lepszy okres dla ambitnych, pracowitych, pilnych, czyli: prymusów. (Lisusów, skarżypyt). Dźwięk dzwonka słodką nutą wzywa nas do roboty. Również biegaczom żwawiej bije serce, a nogi rwą się do pracy.

Odchodzą za horyzont okropne upały, pozwalając szybciej przebierać nóżkami, bez wizji karetki na sygnale. Dziewiąty miesiąc to właściwy okres na mocny trening. Wiemy już, iż imprezy zostaną zredukowane; łatwo skonkretyzować cele. Ponadto, nie zapominajmy: wrzesień i październik jako jedyne w roku nie mają świąt! Zatem – do pracy, siostry i bracia.?‍♀️?‍♀️?‍♀️

Jak bardzo wirusopanika zmieniła nasz biegowy świat? Sytuacja dotyka chyba każdego. Najgorzej odczują ograniczenia wielbiciele wielkich imprez masowych. Nastały złe czasy dla maratoniarzy. Niektórzy wręcz twierdzą, iż restrykcje zweryfikują środowisko, odsiewając ziarna od naleciałości. Słowem kluczowym znajduję tu motywację. Tym czerpiącym ją z czynników zewnętrznych – jak starty w wielkich zawodach – będzie trudniej. Warto się nad tym zastanowić.

Jeśli już zapisujemy się na zawody, trzeba rzecz starannie rozważyć. Ileż to razy organizatorzy zapewniali, że bieg się odbędzie… W normalnych czasach nie przepadam za taktyką: zapisany/nieopłacony. Obecnie, często lepiej poczekać z przelewem.

***
Kalendarz mówi: do pracy. Trening nigdy nie pójdzie na marne. Niekoniecznie musimy go skonsumować wśród tysięcy numerów.

Czasem samemu lepiej smakuje.

***

Łukasz Klaś

4 thoughts on “Witaj szkoło!

  1. Jak to mówią „Do pracy Rodacy” A i skarżypyty się znajdą, współcześnie zwani kablami 🙂 w młodzieżowym slangu. Mam nadzieje, że trochę pochodzą do tej szkoły, bo na myśl o szkole zdalnej mam ciary na plecach.

    Trzymam kciuki za bieganie.

    Pozdro 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *