Na czym polega Falenica?

Przestraszonym nie-warszawiakom wyjaśniam czym prędzej: to nie groźna choroba ani indiański przyrząd do obcinania penisów. Podążawszy ze stolicy w kierunku południowo-wschodnim, kędy wille w przesławnym stylu świdermajer budują, spotkamy sympatyczny przysiółek, gdzie biegają… po górach. Tak.

Falenica.

Zarys trasy w rzucie poziomym przypomina choinkową gwiazdkę, w sam raz na czasie. Inni widzą tam rozgwiazdę, lub schemat struktury kałuży. Hm. A co zastaniemy na miejscu?

W Falenicy wznosi się wydma. A bieg polega na wbieganiu na nią i zbieganiu zeń.

Niewypowiedziana chwała na wieki chlubi pomysłodawców, potrafiących z kupy piachu trasę górską wyczarować. Śmiejecie się? Wystartujcie, przejdzie Wam. Mnie przechodzi za każdym razem. Spuentował celnie Robert: nienawidzę tej trasy; ale widzimy się. Flaki to wzniesienie z człowieka wypruwa. Szczęściem sprytnie wybrano porę zimową, pozwalając wszelkie porażki tym usprawiedliwić. Falenica polega na tym, że wszyscy pokonują trasę treningowo. Dodajmy nieokrągłość dystansu, mierzącego dziewięć koma trzy kilometra, by jeszcze bardziej przedsięwzięcie zareklamować: rzecz polega na tym, że bije się tutaj wyłącznie życiówki falenickie. I więcej! Wszak aura tą porą zmienną bywa, warunek ciężkim czyniąc. Zawsze wolno stwierdzić: o, dziś to mamy pogodę nie na rekordy. Pamiętajmy koniecznie, że do statusu bywalców potrzeba mówić o klimacie, atmosferze, aurze i chłonięciu ich. Na tym to polega.

Nie inaczej rozegrało się tym razem, inauguracja sezonu biegów górskich godnie zapisze się w historii. Stawili się zawodnicy wielcy i mali, romantycy i ścigacze, schodowcy i sprinterzy. I my dodaliśmy małą cegiełkę do zamieszania; zamierzamy całą zimę kontynuować, niejaką fluktuację w drużynówce czyniąc. Oby.

Fot. RunFoto

Co bym nie napisał o starcie Agi, to i tak powie, że truchtała treningowo. I pięknie. Moje 39:58 (życiówka falenicka) wyrzęziłem dzięki Radkowi vel Warszawskiemu Scyzorykowi: cały czas mi się zdawało, że słyszę jego oddech za plecami. Miejsce 17 (na 438). Słaby rezultat usprawiedliwię soczystą glebą na drugiej rundzie. Do poprawy.

Oczywiście dziękujemy wszystkim tiu, tiu, tiu za wspaniałą atmosferę, iście wydmową. Liga Starszych Dżentelmenów dyszy, chrypie, potyka się, lecz walczy. 12 stycznia widzimy się znów.

Bo na tym  polega Falenica.

 

Łukasz Klaś

 

2 thoughts on “Na czym polega Falenica?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *