Na biegun i dalej.

„Moje życie polarnika” to książka Marka Kamińskiego, opisująca koleje jego losu – od dzieciństwa, przez sukcesy licznych wypraw, po założenie rodziny, działalność popularyzatorską i charytatywną. Autor jest znany przede wszystkim jako wybitny polarnik, mający w swoim dorobku zdobycie obydwu biegunów geograficznych Ziemi w jednym roku (1995). Po tym wyczynie przyszły inne eksploracje, ciekawe projekty z cyklu „pierwszy raz w historii…”. Sporym echem – i słusznie – odbiła się w Polsce i na świecie udana próba zdobycia bieguna w towarzystwie Jaśka Meli – chłopca z amputowaną ręką i nogą. Podróżnik wydał też kilkanaście książek; niniejsza pozycja stanowi próbę przekrojowej opowieści o całym życiu. Graficznie zaznaczono to, całkiem udanie, osią czasu w prawej części okładki.

Dziełko jest opracowaniem dość krótkim. Z konieczności zatem wiele spraw autor opisuje dość powierzchownie, bez wdawania się w szczegóły. To z kolei sprawia, że „Moje życie…” przynosi przede wszystkim wartość popularyzatorską, pretendując do inspirowania czytelnika w kierunku podejmowania wyzwań, realizacji marzeń i walki ze słabościami. Polecam, jako pozycję dla młodzieży ciekawej świata! Znajdziemy tu w sam raz ciekawostek wyprawowych „od kuchni”, słów motywacji, zachęty do społecznego i charytatywnego działania. Wspomnienia perypetii początkującego, a więc pełnego zapału acz niedoświadczonego pioniera czyta się dobrze i ciekawie. Autor staje nam się bliski. Sporo urozmaicenia wprowadzają liczne fotografie. Można zobaczyć, jak wyglądają sanie arktyczne i szczeliny w lodowcu.

Troszkę słabiej wypadają próby filozofowania, czy też ubrania opisanych działań w jakieś życiowe przesłanie. Marek Kamiński chyba się nie orientuje, jak bardzo jest niezdecydowany: najwyższą wartością uznać poznawanie swojego wnętrza i medytację, czy też kontakt z innymi ludźmi? Lepszy wspaniały świat zewnętrzny czy teoretyczna filozofia? I chociaż każda z tych koncepcji niesie ze sobą pozytywne wartości, to w całości rozważań za dużo spotykamy niespójności.

Literacko i stylistycznie książka nie przynosi nic nadzwyczajnego – ale też chyba nie tego oczekujemy. Narrację trzeba pochwalić za skromność w opisywaniu swoich osiągnięć i podkreślanie zalet innych ludzi.

Z wypraw autora zrodziła się edukacyjna oferta o biegunach, rozumianych jako życiowe wyzwania i plany. Kto ciekaw, wpisuje do wyszukiwarki „Marek Kamiński 3biegun”.



Agnieszka na targach książki uzyskała od autora dedykację. Motto pielgrzymek do Compostelli dobrze określa życiową drogę Marka Kamińskiego.

„Ultreia! Et Suseia!”

„Naprzód! I w górę!”

Podążmy i my.

Łukasz Klaś

3 thoughts on “Na biegun i dalej.

  1. Kamiński jest gościem, słowo. Szacun. Takie dwa bieguny ogarnąć w jeden rok to super. Czytsłem jego książki, ale tej to jeszcze nie. Zobacze jak się da.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *