Muzyczny parkrun.

Trasa wiedzie trzema okrążeniami po alejach zdrojowych, zwiedzając co ciekawsze atrakcje. Płaskość terenu i wygodne, twarde podłoże zapraszają do przyspieszenia, mamiąc wizją dobrego wyniku. Płuca i mięśnie mają trochę inne poglądy w tej kwestii; na dystansie trzeba znaleźć kompromis i coś do mety dowieźć.

Finisz w miejscu tak uroczym, że zapiera dech dodatkowo: połączenie roślin i rzeźb muzycznych, tworzących przepiękny ogród. Tu powietrze samo gra, na instrumentalistów nie czekając. Trzeba tylko słuchać…

O oznaczenie trasy zadbali organizatorzy profesjonalnie, miarowo dystans tabliczkując. Nikt nie zbłądził, a każdy się uśmiechał do gościnnych wolontariuszy.

W parku mnóstwo starych, pięknych buków, jodeł, świerków. Ja, drzewior, podziwiam. One też grają swoją muzykę, pobłażliwie na tuptające stadko spoglądając.

Woda ze źródła leje się pyszna i zdrowa, na uzdrowiskowy pohybel izotonikom.

Chcę jeszcze.

parkrun Kudowa-Zdrój: check✅

1 miejsce/18:54

status Diadem parkrun: 49/43

Łukasz Klaś

1 thought on “Muzyczny parkrun.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *