Gotowi? Start!

Wiosna idzie, wszyscy mocno trenujemy, startów wyglądając. Powie ktoś, iż próżne nadzieje. Ufajmy! Najgorsze dziadostwo przecież wreszcie odejdzie. Nie zaszkodzi sobie zatem poukładać, co biegaczowi do dobrych wyników potrzebne. W innych dziedzinach też się sprawdzi. W wielu obszarach, tuptanie spotyka te same kwestie, przynoszone codziennie przez życie. Zatem i narzędzia podobne można stosować.

I rozglądać się bystro, gdzie już do zawodów się szykują.

Ujmijmy nasze sportowe powinności w punkty.

🍀🍀🍀

1 Przygotowanie fizyczne. Bieganie to dość prosta czynność i bez odpowiedniej mocy mięśni oraz płuc niewiele zdziałamy. Tylko mądry, mocny i systematyczny trening przyniesie nam progres.

2 Regeneracja. Coraz więcej ludzi rozumie, jaki to istotny składnik formy. Sen, rolowanie i rozciąganie stanowią czynnik istotnie wpływający na zdrowie i wyniki. Dla amatorów więcej waży, niż dla wyczynowców: elita nie musi pracować, czyli mniej się męczy.

3 Dieta. Ważny to punkt, zasługujący na wyróżnienie. Nie stosujmy żadnych cudownych programów, zasady zdrowego odżywiania znamy wszyscy wystarczająco dobrze. Idźcie małymi kroczkami do celu; niewiele trzeba, by poprawić złe zwyczaje. Cukier można zastąpić miodem, pietruszkę przemycić w zupie, nasiona chia we wszystkim, zmiksowane owoce smakują lepiej niż cola, etc.

4 Psychika. Bieganie nie wymaga jakiejś wielkiej koncentracji ani błyskawicznych decyzji, stąd ten element nie gra dużej roli. Warto, tak w życiu, jak i na trasie, mieć spokojną głowę i pozytywne nastawienie, ale nie łudźcie się: braku mocy to nie wyrówna. Nawet nerwowość przed startem ustępuje po chwili przebierania nogami; mózg poniekąd sam wpada w rytm. Błądzi co prawda po branży powiedzenie, iż ultra biega się głową, lecz dotyczy ono raczej decyzji o kontynuowaniu wysiłku. Nawiasem pisząc, częściej lepsza jest decyzja o rezygnacji, a nie zarzynaniu organizmu dla zmieszczenia się w limicie.

5 Taktyka. Ten czynnik nie powiększa w naszym sporcie zamieszania. Zasadniczo ogranicza się do rozłożenia tempa na dystansie, co sprowadzamy do znanego pryncypium: nie zacząć za szybko. Nieco więcej planu wymaga nawadnianie i odżywianie przy dłuższych wyścigach, tak od półmaratonu wzwyż. Na ultra potrafi to wpłynąć na wynik w stopniu decydującym. Na co dzień warto pamiętać o piciu małymi porcjami w czasie treningów, a nie na zasadzie: litr mineralnej na raz po.
6 Organizacja. Wbrew pozorom, tutaj często mamy pole do poprawy. Dotyczy zarówno ułożenia spraw długoterminowo, aby spokojnie trenować i regenerować się, jak i ścisłej realizacji planu w dniu startu. W grę wchodzą nie tylko oczywiste rzeczy, jak punktualne przybycie, rozgrzewka, depozyt, ale i często zaniedbywane: rozpoznanie trasy, prognoza pogody, dobór sprzętu etc.

7 Sprzęt. Potrafi zadecydować, zwłaszcza przy trudnych warunkach. Zabierajmy ze sobą na start opcje na różne warianty. Przykład: zimą biorę ze sobą nakładki do zasuwania po śliskim. Innym tematem spotykanym przy sprzęcie, są ceny. Nie zawsze trzeba mieć markowy sprzęt. Dla amatora istnieją często tańsze rozwiązania. Dobrym przykładem jest sprzęt do rolowania.

8 Metafizyka. Pół żartem wspominamy, lecz jeśli coś działa… Przynosi szczęście pluszowy misio? Brać drania na każde zawody. Modlitwa skutkuje? Podpowiadamy, patronem biegaczy mianowano świętego Krzysztofa. Znajomy z kolei krótsze treningi stara się zamknąć dystansem 6,66 km. Bardzo godne polecenia. Czy rzeczywiście TO sprawiało, dowiecie się po śmierci. 😉

🍀🍀🍀

Tak zamykam krótki przegląd moich czynników biegowych. Mając nadzieję, że komuś pomogłem, zachęcam do podawania swoich patentów. Uczmy się od siebie.

🍀🍀🍀

Łukasz Klaś

6 thoughts on “Gotowi? Start!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *