Wolność na Białołęce.

Jednym z najbardziej znanych obiektów na Białołęce jest więzienie. Mamy u nas solidny kompleks, historycznie umocowany, rozsławiający dzielnicę na całą Warszawę i dalej. Mury, bramy i druty kolczaste charakteryzują się typową dla tego typu instalacji urodą, wprowadzając w nastrój refleksji nad życiem.

Tutaj ograniczono swobodę ludziom tworzącym najnowszą historię Polski, jednego z prezydentów nie wyłączając. Za kratami formował się epos stanu wojennego. Areszt istnieje i działa, ku naszemu bezpieczeństwu penitencjaryzując rzeczywistość.

Jakby było mało sławy onemu przybytkowi, wymyślono związany z nim bieg. Skojarzenie konkretyzuje miejsce: zawody rozgrywa się naokoło paki, a start i meta znajduje się przy bramie zakładu. Impreza rekwizytami, dekoracjami i klimatem przenosi uczestników w czasy grudniowej apokalipsy. Nazwę też wybrano odpowiednią. Zapraszamy na Białołęcki Bieg Wolności.

Dla zainteresowanych link do strony imprezy: klik.

Wolność niejedno ma imię. Cieszą się nią całe państwa i narody oraz ludzie – jako zewnętrzny lub wewnętrzny brak przymusu. Pierwszy aspekt pozytywnie w Polsce wygląda: trwa najdłuższy w dziejach okres bez wojny, a uzależnienie od czerwonego najeźdźcy zniknęło trzy dekady temu. Niewolnictwo to temat zamknięty tutaj przed wiekami; pozostaje aspekt swobody wewnętrznej, ducha i umysłu. Ten każdy odczuwa indywidualnie.

Fot. Białołęcki Bieg Wolności.

Czy zatem powinno się o wolności wciąż wspominać i rozmawiać o tym nogami?

Oczywiście.

Im większa niezależność jednostki, tym swobodniejsze grupy, narody i państwa. Narzucanie innym okowów (poza niezbędnymi dla codziennego życia ograniczeniami) zawsze prowadzi w stany zniewolenia, jak ów ponury okres lat 1981-82. Nie wolno o nim zapominać! A drogą do poszanowania historii jako nauczycielki życia, są dziś nie tylko podręczniki i pomniki, lecz także żywe i aktywne imprezy, jak nasz bieg. A że rozegrany w odpowiednim miejscu – podkreśla tylko przesłanie. Idzie piękna aktywność, łącząc się z nauką ku przestrodze.

Fot. Białołęcki Bieg Wolności.

Przyjdźcie 14 grudnia na zawody: jako biegacze, wolontariusze i kibice. „Tego nie ma w podręcznikach i nie mówią o tym w szkołach”. Po czasie apokalipsy nastał okres wolności. Cieszmy się nim, nie zapominając o przeszłości.

Fot. Jacek Deneka.

***

Łukasz Klaś

4 thoughts on “Wolność na Białołęce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *