Dla oceanów.

***

***

Wymyślają różne podmioty akcje promujące ochronę przyrody i chociaż zapewne z wielu powodów, to cel sam w sobie zasługuje na pochwałę. Włączamy się zatem w wydarzenie Run for tbe oceans, sygnowane przez Adidas Runners. Wpłacają za każdy przebiegnięty kilometr dolara na ratowanie światowych morskich bezkresów, propagując zarazem samą ideę. Przy okazji refleksje nachodzą, skierowując myśl ku głębinom. Zaprawdę, stamtąd wyszło życie, zatem i bieganie wybiegło. ☺

Każdego dnia setki ton śmieci i zanieczyszczeń lądują w oceanie. Część dostaje się tam bezpośrednio, reszta spływając z prądem rzek. Plastik i ropa zatruwają głębiny. Możemy osłabić ten proces, pilnując segregacji, ograniczając swoje przyjemności generujące toksyczne odpadki i promując pro-eko zachowania. I chociaż działanie jednej osoby to kropelka w morzu potrzeb, to razem stanowimy siłę. Jak w tej akcji Adidas Runners: liczba uczestników naszego biegu, pomnożona przez stan grup, razy wszystkie miasta, w tylu krajach, daje solidną sumę. Wspólnie wykonaliśmy kawałek dobrej roboty.

W większej skali dokonujmy właściwej selekcji polityków w wyborach, pamiętając, iż wart głosu ten, co czyni racjonalnie, a nie najgłośniejszy populizmem.

***

Tam, pod powierzchnią, toń piętrzy się niezmierzona, rozciągając swe panowanie na okrąg planety. Kipi życie, a jednocześnie stanowi się pustka sama w sobie, grozą wsączając się w umysły ludzkie.

Tu fala łagodna gra i srebrzy pianą, otuliwszy się poświatą księżyca, a tam atramentowym cieniem ukrywa swą potęgę. Moc niezmierzona, choć niby policzona i ujęta w tony czy kilometry, pozostaje tajemnicą; niezgłębioną, ledwo naruszoną w swej ciszy zbratanej z mrokiem. Dość powiedzieć, iż o odległych galaktykach więcej wiemy niż o głębinach oceanów. Woda nad tym czuwa. Płyn widziany tak zwyczajnym, pospolitym, życiodajnym, okrywa zarazem szczelną zasłoną wnętrza mórz. Nagle nasza technika staje się bezradna wobec warstw tak banalnej cieczy.

Ocean chroni i niszczy, łączy brzegi i rozdziela kontynenty. Fala z łagodnej bryzy, kołysząca nas przy plaży, może się zerwać w potwora mieląc nas ścianami tsunami w proch. Posiadają morza bogactwa dla nas przeobfite, przeto musimy o nie dbać, zatrzymując zatruwanie. Naszą powinnością jest ocalenie wszechoceanu.

I może dlatego warto zacząć od rzeczy małych, pozostających w naszym zasięgu. W tym tkwi mądrość i siła na skalę oceanu.

Nie czekaj.

Run for the ocean.

Łukasz Klaś

2 thoughts on “Dla oceanów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *