Różne skarpetki i co dalej.

21 marca świętując nadejście wiosny, solidaryzujemy się także z osobami dotkniętymi zespołem Downa. Datę wybrano nieprzypadkowo, gdyż przypadłość tę determinuje zaburzenie składu dwudziestej pierwszej pary chromosomów. Pięknie się to komponuje z dedykacją dla ludzi niezwykłych, odmiennych, co nie znaczy – gorszych.

Dla podkreślenia gromadnej inicjatywy ubieramy tego dnia kolorowe skarpetki z różnych par. Niechże wesoło wszyscy widzą, co się święci! ☺

Tradycji – krótkiej, zaledwie dwunastoletniej, ale jednak – stało się zadość i w tym roku. Pomocne okazały się narzędzia mediów społecznościowych, pozwalając propagować szczytną ideę. Zatoczywszy pierwszego dnia wiosny wcale szerokie kręgi, akcja trwa nadal. Musi trwać, najlepiej cały rok.

Założenie na odwrót podkolanówek i aktywność w propagowaniu idei w internecie nie zastąpi rzecz jasna właściwego działania, którego powinniśmy się podejmować na co dzień. Kontakt z ludźmi nieco odmiennymi przynosi także nam korzyści, rozwijając najpiękniejsze cechy ducha.

Pracuję czasem z osobami dotkniętymi zespołem Downa i autystycznymi. Bywa ciężko, lecz także wspaniale. Najważniejsze to okazywać cierpliwość i opanowanie. Oni często żyją, myślą i odczuwają wolniej – trzeba poczekać. Zachowują się czasem niegrzecznie, egoistycznie, pyszałkowato? Pozornie! Odmienną od naszej drogą płyną ich emocje i nie potrafią wejść w przyjęte powszechnie normy. To nie wynika ze złej woli, lecz z ich specyficznej konstrukcji psychicznej, wykazującej czasem przejawy pewnej dziecinności. Zaakceptujmy to, a doświadczymy ich radości i wdzięczności.

***

-Panie Łukaszu, a pan jest brzydki!

-A co mam zrobić, aby być ładnym?

-Nic. Ja pana lubię, jak pan jest brzydki. Lubię, lubię.

***

Wart również dodać, że przebywanie z nimi wymaga asertywności. Nie musimy się zadręczać, dusząc w sobie irytację, kiedy mamy już dość. Lepiej przerwać nieprzyjemną sytuację i zrobić przerwę. Zaakceptujmy, iż mamy prawo odmówić im czegoś, choćby naszej uwagi. Wbrew pozorom, spotkamy się ze zrozumieniem. A wrócić zawsze zdążymy.

Niezmiernie ważną rolę odgrywa nastawienie rodziców. Im szybciej przyjmą do wiadomości, iż ich dzieci wymagają niekiedy innego traktowania, tym lepiej. Czasem przekonanie dorosłych bywa trudniejsze, niż praca z maluchami.

Nie oszukujmy rzeczywistości – kontakt z takimi osobami nie jest łatwy. Lecz wiemy wszak: im coś trudniejsze, tym ma większą wartość. Dostaliśmy więcej, zatem powinniśmy dzielić się najcenniejszymi rzeczami: miłością, akceptacją, cierpliwością.

Zwlaszcza z tymi, którzy otrzymali mniej.

Nośmy te cholerne skarpetki w sercu cały rok.

Łukasz Klaś

6 thoughts on “Różne skarpetki i co dalej.

  1. Jak zawsze pięknie. Wspaniały gest solidarności z ludźmi, którzy potrzebują zrozumienia i wsparcia. Wszyscy jesteśmy inni od siebie, mamy swoje przywary itp. Super napisane. Brawo. Szacun wielki!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *