Koty.

Lubię koty. Trudno pozostać obojętnym wobec tych sierściuchów (określenie pieszczotliwe!), łączących w sobie cechy najmilszej przytulanki z trudnym do zniesienia charakterkiem. Mruczki to indywidualiści, chodzący swoimi ścieżkami i niełatwo przeniknąć ich świat. Wielu wielbicieli tych zwierzaków twierdzi, iż jest to niemożliwe. Część kociej natury chyba na zawsze pozostanie dla człowieka tajemnicą.

Narosło wobec nich tyle przesądów, baśni, mitów, że trudno odróżnić fantazję od prawdy. A przecież, dla ambitnego badacza chcącego zgłębiać temat, materiałów pod dostatkiem przemyka koło nosa. Starczy rozejrzeć się po dachach lub śmietnikach. Lub odwiedzić moją siostrę: pięć osobników. 🙂

W wierze, iż koty dysponują dziewięcioma życiami, pobrzmiewają zapewne nasze niewinne tęsknoty za wiecznością. Lecz inne ich sprawki zgoła zastanawiają, do refleksji nad cienką granicą pomiędzy nauką a niepoznanym skłaniając. Sam doświadczyłem nie raz słynnego „wyciągania choroby”: skurczybyki potrafią przyleźć i położyć się na tobie w miejscu bolącym. Pomaga. Spadną na cztery łapy z kilku metrów. Wyskoczą z miejsca na wysokość pięć razy wyższą od długości ich ciała; spróbujcie hopnąć na balkon trzeciego piętra.

A przede wszystkim: zawsze postawią na swoim. I to bez przemocy, używając tylko focha, obrażania się, miauczenia i tego czegoś, co czyni je wyjątkowymi zwierzakami.

I nie żebym miał coś przeciwko psom.

A teraz zapraszam na wpadnięcie w rytm kociego rapu. Jak Wam się spodoba, innym kociomaniakom podeślijcie.

🐈🐈🐈

Rap, koci rap, giętkie rymy zapodaję

Gdy przemykam w noc czerwcową rozdrganego dachu skrajem

Rap, koci rap, znają ogon mój na dzielni

Księżyc duszę rwie pazurem i smakuje śledź powszedni

🐈🐈🐈

Kocie oczy świecą w ciszy, nie ma jaśniejszej latarni

Mruczą trzewia moje rytmem, jak nie zagra żaden silnik

Bezszelestne stawiam kroki, nie znasz lepszego skradania

Jestem giętki jak sprężyna, co okręci siebie sama

Niech cię zwiedzie sierść puszysta, aksamitna przytulanka

I leniwość mej sylwetki, półwidocznej przy firankach

Za pieszczotą tęskniąc błogą, przybliż twarz do mojej łapki

Pazur muśnie twój policzek, ślady krwi bronując na nim

Przecież czujesz bólu ćmienie, co wypływa z wnętrza ciała

Wyrelaksuj się na sofie i poczekaj na lekarza

Wnet nadejdę i magicznym przyłożeniem cię ukoję

Potem rachunek wystawię za cenę usługi mojej

Nigdy nic już nie uczynisz bez łaskawej mojej zgody

Nieomylnie ci przekażę, co sądzę o twoim nowym

Gdzie i kiedy każde z nas śpi, to już moja jest decyzja

Mrużąc oczy obejmuję we władanie cały twój świat

🐈🐈🐈

Rap, koci rap, giętkie rymy zapodaję

Gdy przemykam w noc czerwcową rozdrganego dachu skrajem

Rap, koci rap, znają ogon mój na dzielni

Księżyc duszę rwie pazurem i smakuje śledź powszedni

***

Łukasz Klaś

5 thoughts on “Koty.

  1. Moje koty są niezwykle charakterne, zwłaszcza najmniejszy potrafi podporządkować sobie wszystkich domowników 😀 Tak to jest, nawet koty lubią, gdy wszystko kręci się tylko i wyłącznie wokół nich 😀
    Rap, koci rap – to jest to <3
    Pozdrawiam serdecznie!

  2. Super tekst Łukasz. Ja też uwielbiam koty. Fajne stworzenia. W chacie pod Niemcową jest ich od groma. Jak się któryś do Ciebie przyklei to już jest twój, a przynajmniej tak twierdzą. Chętnie bym się tam wybrała. I nie wierzę w żadne przesądy dotyczące kotów.

Pozostaw odpowiedź Kasia Dudziak Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *