Podłoże.

Ludzie miłe, patrzta na świat z optymizmem! Mnogość otaczającego nas piękna i dobra aż razi w oczy, skąd mniemanie, iż się pogorszy? Zaprawdę, nie wszystko na macierzystym globie układa się wspaniale, lecz popatrzcie na takich Marsjan: z przyrody tylko skały i pustynie oglądają, ledwo kiedy jaką burzą piaskową urozmaicone; za deszczykiem mogą sobie zatęsknić. A nie narzekają. A Jowiszanie? Ci, na brak sztormów się nie skarżąc, przecież okrutnym losem pozbawieni zostali daru pryncypialnego.

Podłoża.

Fot. WarszawaBiegnie.

A u nas, nierzadko, niestety, miast czerpać radość i inspirację, to huzia: mękolą. Porównajcie, malkontenci, szczęsne swe zasoby z dolą tubylców planet gazowych. Niechaj optymizm i hart ducha, jaki lśni od Jupitera do Neptuna natchnie i was dziarskością. Na tamtych globach o bieganiu mogą sobie pośnić co najwyżej. Na wspaniałej Ziemi nie dość, że twardo, zwarto, to jeszcze urozmaicenie. Lud tymczasem…

Fot. WarszawaBiegnie.

***

Zawody w podwarszawskiej Falenicy rozgrywamy w sezonie zimowym; trasa przełajem po zalesionej wydmie prowadzi. Ruszamy na czwartą już serię, zajeżdżamy,, parkujemy, gramolimy się z auta i zaczynamy deliberować i psioczyć.

– Kiepskie podłoże dziś – mruczy pierwszy ścigacz.

– A to czemu?

– Co prawda ciepło i dawno nie padało, lecz na pewno zmrożony śnieg i lód został, będzie ślisko i niebezpiecznie.

– Jeszcze trasy nie widziałeś.

– Zobaczysz.

– Kiepskie podłoże dzisiaj – słychać z drugiej strony.

– Bo?

– Temperatura na plusie, rozmiękło, będzie grząsko i niebezpiecznie.

– A widziałeś już trasę, a?

– Zobaczysz.

– Kiepskie podłoże dzisiaj – to już trzeci. To zaczyna się robić interesujące.

– Dlaczegóż to?

– Co miało, to już wyparowało, a reszta stwardniała, bo nie zdążyła rozmięknąć. Będzie twardo i niebezpiecznie.

– Skąd wiesz?

– Zobaczysz.

Fot. WarszawaBiegnie.

Wychodzą panie. Wiadomo, najlepiej na kierowcę od razu naskoczyć.

– O matko, jak ty stanąłeś! Tu lód, a tu kałuża. Chcesz nas pozabijać od razu? Daj nam zginąć dumnie na trasie.

– Myślicie, że będzie ciężko?

– No pewnie; każdy głupi już tutaj widzi, że będzie niebezpiecznie.

No jasne, logiczne.

Zrodziła się zatem kwestia zasadnicza.

Jakie trzewiki zastosować?

W szatni zdania podzielone. Na szczęście: mamy tu kilku ekspertów, którzy na trasach terenowych w czterech porach roku zęby zjedli. Na nieszczęście: każdy ma inną radę.

Fot. RunFoto.

W rezultacie, w jednej tylko drużynie (której? – tajemnica 🙂) zastosowano: trailówki hard, kolce, trailówki soft, terenowe z kołeczkami, zwykłe z nakładkami oraz raczki. Dobrze, iż tylko sześć osób w ekipie, bo siódmy by chyba boso pobiegł. Co z tego wyniknie?

Trzy, dwa, jeden, start. Trochę sapania, mocy i słabości i już meta. Wszyscy promienieją zadowoleniem.

– W kolcach okej, aczkolwiek bez też się dało.

– Nakładki spisały się świetnie, lecz nie były konieczne.

– Trailowe na tę trasę super, a w kolcach też byłoby w porzo.

– Nienajgorzej w kołeczkach, a w tamtych też by poszło.

Wszyscy, razem, niczym chór w greckiej tragedii:

– Wspaniałe podłoże!!!

***

Fot. WarszawaBiegnie.

Ja lubię po każdej nawierzchni biegać. I jeszcze sobie ducha dodaję, uzasadniając uciechę z deptanej substancji. Asfalt – dobrze; szybko się szura. Śnieg – wspaniale; miękko i skrzypi pod stopami pizg, pizg. Ściółka leśna – znakomicie; naturalna amortyzacja i geosmina bonusem. Błoto – pięknie; dziecięca, czysta radość brudzenia się. Tartan – super; moc odbicia i nastrój profi. Piasek – genialnie; morza szum i wzmocnienie stawów. Lód – odlotowo; trening stabilizacji.

Nawet jak się znajdę na Saturnie, będę zadowolony: no, może nie ma tu po czym biegać, lecz czy mógłbym wymarzyć sobie, że odwiedzę Władcę Pierścieni?

I tak stosujmy w życiu. Cieszmy się tym, co mamy pod stopami i przed oczyma.

Mój mistrz, Stanisław Lem, powiedział: „Bądź dobrej myśli – bo po co być złej?”.

 

Łukasz Klaś

 

Fot. Okł. RunFoto.

4 thoughts on “Podłoże.

  1. Po Shire chętnie bym pobiegała albo po Rivendale. Po górach jeszcze nie próbowałam, może przy najbliższej okazji. Lekko nie będzie. Na Lubań to by się dopiero wbiegało 😃😃😃

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *