Błont.

Nie przez przypadek uraczyłem Was, w śliczny poniedziałkowy ranek, tak zgrabnym lapsusem już w tytule. Wszyscy popełniamy pomyłki: królowie, artyści, Robert Lewandowski, szefowie, politycy, zwykłe ludzie, niewiasty, chopy, papieże i blogerzy też. Któż z nas nie przejęzyczył się opowiadając o kierowniku; zamiast „surowy ale sprawiedliwy” z ust wyleciało „ten łysy konus”? Zdarzało się podróżnym w porcie zamiast na dziób statku wejść na rufę sąsiedniego, lądując potem na innej półkuli. Kolega lektorując na mszy, po czytaniu zamiast „słowo Boże” wypalił: „oto ja służebnica pańska”, a wierni bez zająknięcia „Bogu niech będą dzięki” i tylko biskup coś się wzdrygnął. Ja z moich przygód z chochlikiem mile wspominam dziennikarzowanie w opluwanym periodyku G. Wyszedł magazyn raz z datą 1966 (zamiast 1996): rarytas. Koledze przydarzył się „męszczyzna”; no, tu już musiał się przyznać i pokajać. Lubię „Przegląd Sportowy”: z radością przeczytałem kiedyś weń, iż zawodnik był bardziej szybki…

Z takich omyłek pogodnie śmiejemy się po latach i chętnie je przytaczamy. Łatwo się przyznać, kiedy konsekwencje rysują się niewielkie i dotyczące głównie autora błędu. Trudniejszą sytuację mieliśmy onegdaj na zawodach, wymagającą mocnego charakteru i zdecydowanego działania w niewygodnej środowiskowo sytuacji. Powiedzmy bowiem szczerze: w biegach też niestety zdarzają się oszustwa.

XII Bieg Entre prowadził skomplikowaną trasą, kluczącą po parku i zakończoną mocnym podbiegiem na słynną moczydłowską górkę, z metą na szczycie. Dobiegłszy jako trzeci stoczyłem się do podnóża wzniesienia i Agnieszki wypatruję. Tymczasem wpierw finiszuje nieznana mi niewiasta i to w dobrym czasie. Aga druga? Za metą ustalamy przebieg wydarzeń: koleżanka Ania zmyliła trasę, źle skierowana przez kibica, skracając dystans o kilometr. Konsternacja: co uczynić? Ponieważ nie mamy wątpliwości (pechowy moment widziało kilka osób) zgłaszamy sprawę sędziom. Czekając na dekoracje zdajemy sobie jednak sprawę, iż bez przyznania się zainteresowanej, rzecz jest nie do udowodnienia formalnie.

Trasa sobotniego biegu; feralny zakręt znajduje się pośrodku górnej krawędzi zielonego pola.

Jeszcze przed galą rzecz się wyjaśnia w najlepszy możliwy sposób: pechowa zawodniczka przyznała się do błędu. Chciałbym w tym miejscu podkreślić wagę jej decyzji: nie tylko straciła zwycięstwo, lecz w ogóle zdyskwalifikowano ją i przesunięto na koniec stawki. A biegła na 5-6 pozycji wśród pań.

Szacun. Podziwiam i dziękuję, życząc powodzenia w innych startach.

Materialnie nie było wiele do wygrania. Statuetki za open i w kategoriach wiekowych i tyle.

Prawdziwe fair play, kurczę. Szkoda tylko, iż straty zostały poniesione: Ania, organizatorzy, sędziowie, Agnieszka- dla nikogo nie była to miła sytuacja. Niemniej postąpiliśmy słusznie, nie mam cienia wątpliwości. Ważne, by zostawiwszy drażniące wspomnienia za sobą, wyciągnąć wnioski na przyszłość. Dla organizatorów: starannie znakować trasę (zresztą to doświadczeni biegacze). Dla uczestników: wnikliwie zapoznać się z przebiegiem dystansu. I dla wszystkich: jeśli nie mamy wątpliwości, działać; nawet w niezręcznej sytuacji, ufając w uczciwość ludzi.

Bo wiara w prawdę i dobro, również w przegranych sprawach, to nie błąd.

To zwycięstwo.

 

Łukasz Klaś

 

15 thoughts on “Błont.

      1. Nawet zającom nie można ufać 😉 też potrafią wpuścić w maliny 😀 Był taki przypadek, że wynajęty zając uznał, że świetnie mu się biegnie, wyprzedził prowadzonego przez siebie zawodnika i wygrał bieg 😀 Ciekawe, jak się potem rozliczyli 😀

  1. Tak… i ja w tym roku 7 km trasę pokonalem w 5 km a w sumie na tych zawodach wybiegalem ponad 13km, a jak? No za szybcy byliśmy i zaskoczylismy organiatorów… nie zdążyli trasy ozakować i cała czołowka (8 osób) musiała wystartować jeszcze raz… niby nic ale byl to bieg OCR z ok. 40 przeszkodami

  2. No cóż , jak widać pomyłki były , są i będą się zdarzały. Tego nie unikniemy i w sporcie i życiu osobistym , prywatnym . A powiem tak w sekrecie , korcilo mnie skrócić trasę , niby mogłam , bo nie bylo pomiaru czasu , bylo ciemno . Moglam , ale opamietalam się , bo wyrzuty sumienia by mi spać nie daly . Przynajmniej jestem ,, czysta „. Ten bieg organizowany jest zawsze we środy 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *