Literacko po dzielni.

Pisząc przewodnik, niechby i belestrystyczny, ograniczony do konkretnego obszaru, autor ponosi ryzyko odrzucenia przez część czytelników, których sprawy owego terenu mniej wzruszają. Paweł Dunin-Wąsowicz podjął wyzwanie, pracowicie przeczesując setki stronic w poszukiwaniu śladów ukochanej dzielnicy. Nadobny to trud – wszak z nazwy Joli Bord = Piękny Brzeg – i uwieńczony sukcesem. Ja w okolicy tylko bywam, częściej przejazdem, czasem towarzysko, zdarzy się bieganiem, rzadziej poznawczo – a książkę przeczytałem z zainteresowaniem i przyjemnością.

Całkiem pokaźny zbiór postaci, znanych z literatury i historii, wpisuje się w dzieje tej dzielnicy. Na kartach Przewodnika spotkamy Hłaskę i Pana Samochodzika, poetów i raperów, królową Marysieńkę i lumpenploretariat. Mieni się towarzystwo bogato, cytaty śmigają – pisano o Żoliborzu pasjami.

Niejako przy okazji poznajemy teren, prowadzeni fachową ręką. Nie zobaczymy co prawda w okolicy nadzwyczajnych zabytków, lecz sporo ciekawostek wartych uwagi już tak. A kto patyny czasu szuka, temu musi ponurość Cytadeli wystarczyć.

Podziwiam ogrom pracy włożonej przez autora; bibliofilstwo godne aplauzu. Są w dziele wyliczanki, lecz nie ma nudy: tropienie śladów lektur wciąga. Sporo się dowiemy.

A przecież literackość Żoliborza się nie kończy, ona żyje i trwa. Zatem podążmy za naszym przewodnikiem…

Łukasz Klaś

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *