Krwawy poniedziałek.

Krwi nie da się wyprodukować. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek uda się to zrobić sztucznymi metodami. A chorzy potrzebują jej cały czas. Dlatego zachęcam do oddawania czerwonego płynu, zwłaszcza osoby zdrowe i wytrenowane. To piękna postawa; nieprzypadkowo używamy tutaj dumnego słowa: honor.
Dołączajcie do honorowych dawców krwi.

***

W mojej dzielnicy i okolicy prężnie działa grupa Biało-Krewka. Dzięki tym wspaniałym ludziom, krwawa robota kręci się szybciej i skuteczniej. Ot, tak jak i teraz mogliśmy skorzystać z punktu pobrania, który przybył do nas.

Krwiobus pozwala zaoszczędzić czasu, co dla warszawian, muszących normalnie przebijać się przez całe miasto, ma spore znaczenie. W szpitalu, zwłaszcza w obecnych, covidowych pejzażach, bywa różnie. Ja załatwiłem całą sprawę w półtorej godziny. Brawo dla Biało-Krewki i krwiobusowej ekipy!

***

Oddanie krwi to dosyć spokojny zabieg. Dla zdrowych osób nie stanowi ani wielkiego wysiłku, ani uszczerbku. Dla mnie najgorsze jest to wypełnianie formularzy, wstępne zabiegi i czekanie. Przyjemnie się za to odbiera czekoladę. Satysfakcja i poczucie dobrego uczynku też poprawia nastrój. Im trudniejsze czasy, tym pomoc ważniejsza.

Odrobina humoru: w jednej z ankiet wypełnianych przed pobraniem widnieje pytanie, czy byłeś ostatnio w jakimś kraju Unii Europejskiej. Nieco dziwne pytanie w Polsce😅
Aktywni sportowo, w tym: biegacze, powinni pamiętać o pewnej ostrożności. Trzeba po donacji solidnie wypocząć i najeść się. Wiele zależy od indywidualnych możliwości, jednak wszyscy zgadzają się, iż z ciężkimi treningami powinniśmy poczekać minimum dwa tygodnie. Po miesiącu wszystko już wraca do normy. Roztrenowanie i budowanie bazy to dobry okres na krwiodawstwo.

Zachęcam.


Łukasz Klaś

4 thoughts on “Krwawy poniedziałek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *