Ekspresowa sobota

Kolejny nudny parkrun, lecz wszystko szybko, ekspresowo. Poza moim biegiem.

Już dojazd do Chrzanowa narzuca tempo: autostrada wymuskana, prawie bez remontów po drodze. Bramki działają, zaprawdę. Czego się nie robi dla szybkości. Z fantazją, zgubiwszy się przez moją ignorancję tylko raz, zajeżdżamy na miejsce: pomiędzy leśniczówką a cynkownią. Pikantnie.

Ruszamy w las na rozgrzewkę, odkrywając trasę zgoła nienudną: coś dla sportowców i romantyków przyrody. Dystans poprowadzony w pięknym lesie, nawierzchnią przyjazną szybkości – 3/4 całości bita, szeroka droga, reszta asfaltem. Natura pieści: chłodem puszczy orzeźwia, kwieciem wonnym odurza, tu ziębą, tam kosem zatreli. Spokój duszy i błogosławieństwo dla nerwów.

Nie, nie jest szybko. Jest do chrzanu. (fot. Marta Urbanik/parkrun Chrzanów)

Trasę parkruna oznakowano czytelnie, tylko meta znajduje się bliżej niż na schemacie. Miła niespodzianka.

A takich spotkaliśmy w Chrzanowie sporo. Rozmach imprezy prezentują wyjątkowy. Dziś wystartowało 161 osób, na mecie dostaliśmy medale, koszulki, ciast i napitków wybór szeroki. Niejeden bieg – za opłatą – pakiet ma słabszy. Lecz magię miejsca tworzą ludzie: w Chrzanowie witają radośni, gościnni, zorganizowani. Zaprosili nas serdecznie na przyszłe wydarzenia, w tym święconkę i zbieranie szyszek. 😀 Przyznaję, dałem się nabrać na to zbieranie szyszek. Jajcarze. Z chrzanem.

Pakiet przyjemności, część słodka. (fot. Marta Urbanik/parkrun Chrzanów)

Znakomicie wystartowała Agnieszka, potwierdzając wspaniałą formę, wykutą w ogniu treningów. 21.33 i bezkonkurencyjnie pierwsze miejsce w słynnej kategorii kobiet open.

Aga nie dała dziewczynom szans i ścigała się z facetami. 🙂 (fot. Marta Urbanik/parkrun Chrzanów)

A dodajmy, że warunki stanęły lekko okoniem dla prędkości: duchotą i niewielkimi, ale jednak podbiegami. Ja kolekcjonuję powoli drugie miejsca w parkrun; tutaj zwycięzca podążał na finisz poza moim zasięgiem. Zresztą mówi o tym wynik: 18.11. Wstyd.

Na początku wszystko wygląda dobrze. Potem zaczynają się schody. (fot. Marta Urbanik/parkrun Chrzanów)

Polecamy parkrun Chrzanów bez zastrzeżeń! Przybywajcie.

Na mecie tłok do skanu kodów, a gwiazda już udziela wywiadów. 😉

A ja…

Tak. Muszę tu wrócić po swoje. I nie schrzanić.

5 thoughts on “Ekspresowa sobota

  1. Pięknie dziękuję za wszystkie miłe słowa pod moim adresem, ale za takie międzyczasy, jakie dziś pobiegłam (czyli za szybki pierwszy kilometr) to trenerka…. ochrzani! 😆

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *