Duch wolności.

Z Wojtkiem Kurtyką zrobiło się ostatnio wiele zamieszania, na skutek wywiadu, w którym krytycznie wypowiadał się o polskim himalaizmie. W środowisku zawrzało, kiedy taka ikona zaatakowała bezpośrednio inne legendy. Zamęt powiększa fakt, iż część z tych osób jest już po drugiej stronie grani… Z tym większą ciekawością sięgnąłem po biografię słynnego alpinisty. Wojtka miałem zresztą okazję poznać przed laty osobiście, wspinając się w podkrakowskich skałach i na słynnej ściance KS Korona. Wzbudzał podziw umiejętnościami i przystępnością.

🏔🏔🏔

Biografia nie spodoba się łowcom sensacji. O sprawach polsko-polskich mówi niewiele. Owszem, Wojtek sporo opowiada o swoich wyprawach i sporach z Jerzym Kukuczką, lecz nie stanowi to głównego wątku. Książka skupia się na aspekcie górskim, opisując kolejno największe wyczyny naszego himalaisty. Bernadette Mcdonald sprawnie i bez patosu przedstawia zapierające dech w piersiach wspinaczki. Osobiste wątki życiorysu bohatera grają rolę tła. Otrzymujemy książkę raczej dla miłośników gór – i dobrze. Wszak to pasja i miłość lodowego wojownika.

Gorzej wypadają próby filozofowania naszego himalaisty, który swoje życie usiłuje ubrać w jakiś system przekonań i światopoglądu. Kurtyka ma na szczęście tyle dystansu do siebie, iż sam dostrzega sprzeczności w swojej postawie „off”. Koniec końców przyjął ten Złoty Czekan, robiąc wcześniej małe przedstawienie z jego nieprzyjmowania. A porady Wojtka zbyt często zalatują mądrościami spod znaku Yody i Coehlo. Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć, że w biografii szafuje się tą filozofią oszczędnie. I dobrze, albowiem lepiej czytać o tym, w czym Wojtek jest mistrzem nad mistrzami: wspinaczce.

Polecam.

🏔🏔🏔

Łukasz Klaś

2 thoughts on “Duch wolności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *